Tysiące martwych ryb po opróżnieniu Jeziora Pilchowickiego

Komentarze

ksk

2026-06-30 18:59 @ 37.109.144.*

Za czasow PIS jezeli byly sniete ryby to byla wina rteci tak usmiechnieci mowili a teraz czyja to wina

no jak czyja

2026-06-30 21:03 @ 83.238.73.*

dalej pisu :D

ksk

2026-06-30 21:34 @ 37.109.144.*

Oj te pisiory ryby truja

Wroclaw89

2026-07-03 07:42 @ 178.43.121.*

Rozumiem, że remont był konieczny, ale naprawdę nie dało się zaplanować odłowu ryb na większą skalę, zanim zaczęto spuszczać wodę? Przy takiej powierzchni zbiornika to chyba nie była niespodzianka, że tam będą tysiące ryb.

szczupak77

2026-07-03 09:32 @ 62.180.137.*

240 hektarów jeziora i nikt nie pomyślał żeby wcześniej porządnie odłowić ryby... Węgorze to nie jest ryba którą łatwo zastąpić, rosną latami.

wdkarz

2026-07-04 10:50 @ 150.254.202.*

Ichtiolog, herpetolog, fitosocjolog i ornitolog - brzmi imponująco, a ryby i tak śnięte. Specjaliści byli, efektu brak.

czytelnikJG

2026-07-05 05:41 @ 83.26.95.*

W polsce to są albo kręsli nieurodzaja albo urodzaju , czyli co by się nie działo jest źle . PZW wydaje krocie na "zarybianie" ktore odbywa się kosztem wędkarzy i często jest na papierze imponujące a w rzeczywistoci 5 ton to waży ryba wtaz z 4 tonami wody którą wlewa się do zbiornika . W okolicy Jeleniej Góry mamy wiele zbiorników do których te ryby mogły trafić , poza tym wystarczyło ogłosić i pozwolić chętnym zabracz ryby nawet do prywatnych stawów , a nawet gdy by trafiły na czyjś talerz i tak nie stanowiły by teraz problematycznego odpadu biologicznego. Poza tym w obecnej sytuacji i wiedząc jak wygląda dno zbiornika i to co się w nim znajduje , należało by usunąć część odpadów , szczególnie tych niebezpiecznych i nienaturalnych . Mnie na prawdę dziwi że PZW i lokalne związki nie zadbału o to by ryba trafiła do wielu zbiorników pożwirowych w okolicy , Żwirowni w Wojanowie , Bukówki czy nawet prywatnych stawów i sadzawek . Taką bezmyślność i brak przewidywania powinno się nagrodzić odwołaniem władz lokalnych kół wędkarskich i innych służ zaangażowanych w bezmyślny proces niszczenia tego zbiornika .

Bober

2026-07-06 16:04 @ 31.178.73.*

Muł zakleja skrzela, wysoka temperatura, 240 hektarów - no to chyba od początku było wiadomo jak to się skończy. Szkoda tych węgorzy najbardziej, takich rzeczy nie da się szybko odbudować.

MarekDS

2026-07-06 23:13 @ 80.252.14.*

Cały problem to skala - 240 hektarów to nie jest jakiś mały stawik, o którym można zapomnieć. Organizowanie odłowu na taką powierzchnię to robota na tygodnie, nie dni.

Dodaj komentarz