92-latka z Jeleniej Góry straciła 50 tysięcy złotych. Oszuści wmówili jej wypadek syna

Ofiarą oszustów działających metodą "na policjanta" i "na wypadek" padła 92-letnia mieszkanka Jeleniej Góry. Seniorka, przekonana, że jej syn spowodował groźny wypadek, przekazała nieznajomemu 50 tysięcy złotych.

4 listopada około godziny 16.00 do kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta z Wrocławia. Przekonywał, że syn seniorki potrącił na czerwonym świetle kobietę w ciąży, a oboje poszkodowani trafili do szpitala i potrzebują pieniędzy na leczenie oraz rehabilitację. Oszust zażądał co najmniej 50 tysięcy złotych.

Przerażona 92-latka uwierzyła w tę historię. Przygotowała gotówkę, a także spakowała dla syna ubrania, jedzenie i koc. Po kilkudziesięciu minutach do jej mieszkania przyszedł nieznajomy mężczyzna, któremu oddała dwie torby, w tym wszystkie swoje oszczędności. Dopiero później zadzwoniła do synowej i dowiedziała się, że syn jest cały i zdrowy, a żadnego wypadku nie było. Rodzina powiadomiła policję.

Jeleniogórscy policjanci przypominają, że funkcjonariusze nigdy nie żądają pieniędzy ani nie odbierają gotówki od mieszkańców. Nie należy przekazywać pieniędzy nieznajomym, nawet jeśli podają się za policjantów. W przypadku telefonu o wypadku bliskiej osoby trzeba zachować spokój i samodzielnie skontaktować się z rodziną, nie działając pod presją czasu. Każdą podejrzaną sytuację należy zgłaszać pod numer alarmowy 112.

Policja apeluje szczególnie do rodzin seniorów, by rozmawiały z rodzicami i dziadkami o metodach działania oszustów i przypominały, że prawdziwy policjant nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy.


Fot. Danie Franco / unsplash

Źródło: facebook.com