Tragiczny weekend w górach. Rowerzysta zginął podczas zjazdu ze Stogu Izerskiego

Ostatni weekend sierpnia przyniósł ratownikom Grupy Karkonoskiej GOPR aż siedem interwencji, w trakcie których pomocy udzielono czternastu osobom. Zdarzenia dotyczyły głównie upadków i nagłych zachorowań, a do większości z nich doszło w Karkonoszach, ale ratownicy działali także w Górach Izerskich i Rudawach Janowickich.

Najpoważniejszy wypadek miał miejsce w sobotę w rejonie Świeradowa-Zdroju. Podczas zjazdu rowerem ze Stogu Izerskiego doszło do upadku mężczyzny. Poszkodowany doznał poważnych obrażeń, a u rowerzysty doszło do nagłego zatrzymania krążenia.

Do akcji skierowano ratowników ze Stacji Ratunkowych w Świeradowie-Zdroju i Szklarskiej Porębie. Wspierali ich medycy Zespołu Ratownictwa Medycznego oraz załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mimo długiej i intensywnej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować. W chwili wypadku rowerzysta nie miał założonego kasku.

Ratownicy podkreślają, że tragiczne zdarzenie jest gorzkim przypomnieniem o znaczeniu podstawowych zasad bezpieczeństwa w górach. Kask nie zapobiega wypadkom, ale potrafi znacząco ograniczyć skutki uderzenia i zmniejszyć ryzyko poważnych obrażeń głowy. Na górskich zjazdach, gdzie prędkości bywają bardzo duże, powinien być obowiązkowym elementem wyposażenia.

GOPR apeluje, by przed wyruszeniem na trasę zakładać kask, dostosowywać prędkość do warunków i charakteru szlaku, a także realnie oceniać własne umiejętności. Karkonosze, Góry Izerskie i Rudawy Janowickie to tereny wymagające, w których nawet chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią.

Źródło: facebook.com