CBA zatrzymało Jacka K. na pokładzie samolotu z Warny

Funkcjonariusze CBA weszli w środę na pokład samolotu, który przyleciał z Warny do Wrocławia, i wyprowadzili w kajdankach jednego z pasażerów. Według ustaleń Wirtualnej Polski to Jacek K., większościowy udziałowiec spółki Kadalore, która otrzymała 3,2 mln zł pomocy powodziowej, mimo że powódź nie dotarła pod wskazany adres.

Maszyna rejsu W6 1888 wylądowała o 16:16. Załoga poprosiła pasażerów, by pozostali na miejscach. Jak relacjonuje świadek, zatrzymany zdawał się już wiedzieć, że akcja dotyczy jego osoby - porozumiewawczo kiwał głową do znajomych. Całość zabezpieczali funkcjonariusze Straży Granicznej. Zatrzymanego przewieziono do Katowic, gdzie pracują delegowani prokuratorzy europejscy.

Sprawę prowadzi Prokuratura Europejska (EPPO), która zajmuje się przestępstwami na szkodę interesów finansowych Unii Europejskiej. Program pożyczek Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego od kwietnia kontroluje CBA, a Bank Gospodarstwa Krajowego prowadzi własne czynności sprawdzające. 14 sierpnia zarząd województwa odwołał prezesa KARR i całą radę nadzorczą.

Spółka Kadalore z Dziwiszowa wskazała szkodę w pawilonie Jubilat w Jeleniej Górze, gdzie wynajmowała powierzchnię pod salę zabaw dla dzieci, której nigdy nie otwarto. Zaświadczenie o szkodzie miasto wydało tego samego dnia, w którym wpłynął wniosek. Ani dane Straży Pożarnej, ani Wód Polskich, ani systemy satelitarne Copernicus i ICEYE nie potwierdzają, by woda dotarła pod ten adres.

Jacek K. nie zasiada w zarządzie własnej spółki, ponieważ sąd w Jeleniej Górze skazywał go siedmiokrotnie, m.in. za przestępstwa skarbowe i ukrywanie majątku przed wierzycielem. Sąsiadką Jacka K. była Anna Konieczyńska, do niedawna wiceprezeska KARR.

Źródło: WP.pl
Fot. Nazrin Babashova / unsplash