Dramatyczna susza w Karkonoszach. W Kowarach wodę dowożą beczkowozami
Susza hydrologiczna w Karkonoszach i Górach Izerskich osiągnęła alarmujący poziom. W Podgórzynie, Szklarskiej Porębie i Świeradowie-Zdroju wysychają powierzchniowe ujęcia wody, a najtrudniejsza sytuacja panuje w Kowarach, gdzie strażacy dowożą wodę beczkowozami do zbiorników.
Jak przyznaje Wojciech Chwałko z Karkonoskiego Systemu Wodociągów i Kanalizacji, sytuacja jest praktycznie dramatyczna, jeśli chodzi o dostępne zasoby. Burmistrz Kowar Elżbieta Zakrzewska informuje, że na niektórych ujęciach, jak w Kowarach Średnich, woda jest przymykana, a mieszkańcom dowozi się ją, by nie zabrakło jej w kranach. W mieście wywiercono już studnie głębinowe, ale wciąż potrzebna jest infrastruktura, która pozwoli z nich korzystać.
Mieszkańcy radzą sobie, jak mogą. Gromadzą wodę w wiadrach i butelkach, do podlewania kwiatów używają deszczówki, a wodę z kąpieli wykorzystują do spłukiwania toalet. Zdarza się, że z kranu leci już tylko cienki strumień.
Krzysztof Krakowski z Karkonoskiego Parku Narodowego, który prowadzi badania hydrologiczne w górach, mówi o niemal historycznie niskich stanach wód. Przepływy w potokach spadły poniżej średnich niskich stanów, a zasoby wód podziemnych z roku na rok maleją. Duży wpływ na obecną sytuację miała wyjątkowo mało śnieżna zima.
Biuro Prognoz Hydrologicznych we Wrocławiu wydało ostrzeżenie o deficycie opadów dla zlewni górnego Bobru i Ostrożnicy. Przez najbliższe dziesięć dni synoptycy nie przewidują deszczu, co oznacza, że braki wody będą się tylko pogłębiać.
Źródło: radiowroclaw.pl
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży