Wyniki pomiarów radonu w SP5 pod lupą specjalistów

Niepokój w Jeleniej Górze po wykryciu wysokiego stężenia radonu w jednej ze szkół podstawowych. Część rodziców zatrzymała dzieci w domach, a miasto czeka na kolejne wyniki badań.

Kilkukrotnie został przekroczony poziom radonu w jeleniogórskiej Szkole Podstawowej nr 5. To promieniotwórczy gaz, który w dużym stężeniu jest szkodliwy dla zdrowia. Najnowsze badania przeprowadzone w kilku miejscach w Jeleniej Górze wykazały przekroczenia stężenia tego gazu. Obowiązek przeprowadzania badań spoczywa na szkołach na mocy Prawa Atomowego z 2019 roku.

Radon wydostaje się spod ziemi w całej Kotlinie Jeleniogórskiej. Może się ulatniać i gromadzić w niewietrzonych pomieszczeniach. Polska norma to 300 bekereli, a w jednej z sal w jeleniogórskiej "piątce" odnotowano ponad 2500. Część rodziców nie puściła uczniów na lekcje:

- Większość rodziców chciałaby, żeby były na zdalnym. Teraz w kwietniu będą pisać egzaminy. No i niestety nie chodzą do szkoły.
- Zastanawiamy się nad przeniesieniem córki na tryb indywidualny, bo z jednej strony chcemy dopełniać obowiązku szkolnego, ale martwimy się o ich zdrowie, bo wiemy, że ich skutki będą widoczne dopiero za wiele lat.
- Może to prowadzić do raka płuc. Jest to potwierdzone badaniami.

Rodzice nie chcą zamykania szkoły - rozmawiali z dyrekcją placówki, by wspólnie znaleźć dobre rozwiązanie. Nie ukrywają jednak obaw o zdrowie swoich pociech:

- Przy sześciu stopniach na zewnątrz są otwarte okna.
- Cztery tygodnie dziecko ma krwotok z nosa. Nie bardzo wiedzieliśmy z czego. Bóle zatok.
- Zaczęły się pojawiać osłabienia, krwotoki z nosa.
- Tak myślimy: zbyt zawyżone dawki promieniowania.

Niektórzy rodzice sugerują, że wspomniane objawy mogą być powiązane z przekroczonym poziomem radonu. Nie ma jednak badań, które potwierdzałyby takie doniesienia. Prezydent Jeleniej Góry uważa, że same pomiary zostały źle wykonane, wskazując błąd u pracowników szkoły. Jerzy Łużniak powołuje się na interpretacje badań Instytutu Medycyny Pracy:

- Pomiary były realizowane w trybie ciągłym, a więc również po godzinach pracy, kiedy stężenie zwykle jest wyższe ze względu na ograniczoną wentylacje, zamknięte drzwi i okna i gromadzenie się stężenia w
zamkniętych pomieszczeniach.

Sam Instytutu nie chce komentować sprawy. Jeleniogórski urząd na razie nie podejmuje żadnych działań - czeka na kolejne wyniki badań, które mają być przeprowadzone do końca roku szkolnego. Sytuacji nie komentuje również dyrekcja placówki.
Ekspertka mówi wprost: "Jest znaczne ryzyko"

Poznaliśmy opinie naukowca ds. badań radonu. Zuzanna Podgórska, ekspert ds. ochrony radiologicznej mówi wprost - jest duże ryzyko dla zdrowia:

- Na podstawie pomiarów, które zostały wykonane nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że jest bezpiecznie.
- pyt. red. Ale też nie możemy powiedzieć, że jest niebezpiecznie?
- Poziom referencyjny w Polsce to jest 300 Bq na metr sześcienny. Poziomy, które były wykryte w tych badaniach są o rząd wielkości większe, więc jak najbardziej jest tutaj znaczne ryzyko dla zdrowia.

Przy tak dużych stężeniach samo wietrzenie sal nie pomaga. Są potrzebne inne inwestycje w budynkach. Wykonuje się uszczelniania podłóg, pomiary, studnie "antyradonowe" czy tzw. wentylacja spod podłogi.

prw.pl