Korzenie drzew uszkadzają mury Zamku Chojnik

Według zarządcy terenu można było tego uniknąć - pisma w tej sprawie wysyłane były przez 10 lat. Na ścięcie drzew miał się nie zgodzić Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Najsłynniejsza forteca w Karkonoszach może ucierpieć przez... naturę. Zamek Chojnik niszczą korzenie drzew, które urosły przed wejściem do karczmy - wypychają one część murów bastionu. Od 10 lat w tej sprawie są wysyłane pisma. Jak informuje Andrzej Ciosiański, kasztelan zamku, była już zgoda na wycinkę drzew, jednak w ostatnim momencie zatrzymał ją Wojewódzki Konserwator Zabytków. Wówczas ponownie rozpoczęła się wymiana korespondencji, w której kasztelan przeczytał o usunięciu części korzeni:

- Ja nie wiem, czy osoba, która to pisała, czy zastanowiła się w ogóle, co pisze, bo to jest idiotyzm, że mam skorygować te drzewa tak, żeby murów nie rozsadzały. Więc nie bardzo wiem, jak ja mam wejść pod ziemię i korygować korzenie. W tej chwili już jest za późno.

- Myśmy już tylko czekali właściwie, żeby ściągnąć odpowiednią ekipę, która te drzewa ładnie położy, nie uszkadzając niczego dookoła, i nagle przyszło pismo od konserwatora zabytków we Wrocławiu, że absolutny zakaz wycinki drzew - mówi Andrzej Ciosiański.

- Będzie lustracja na miejscu. Ocenimy, które obiekty nadają się do wycinki, które musimy zachować i które rzeczywiście - jeżeli będą wycięte - to jednak ta struktura korzeniowa będzie musiała pozostać - odpowiada Daniel Gibski, Wojewódzki Konserwator Zabytków.

- Wycinamy drzewa. Natomiast z wyszarpywaniem tej struktury korzeniowej trzeba bardzo uważać, żeby nie naruszyć obiektu. Ten temat jest na biegu, natomiast trzeba bardzo uważać - dodaje Daniel Gibski.

Kiedy drzewa zostaną usunięte? Nie wiadomo. Według dzierżawcy najłatwiej je wyciąć na przełomie listopada i grudnia. Wtedy Zamek Chojnik odwiedza najmniej turystów.

prw.pl