Rusza modernizacja zapory w Pilchowicach

Rusza modernizacja ponad 100-letniej kamiennej zapory w Pilchowicach. Prace potrwają ponad dwa lata. Żeby były możliwe, trzeba najpierw spuścić wodę z Jeziora Pilchowickiego. Proces ten ma się rozpocząć pod koniec przyszłego tygodnia.

Po raz pierwszy od pół wieku Jezioro Pilchowickie odsłoni swoje dno. W najbliższych miesiącach ze zbiornika zostanie spuszczona prawie cała woda. Wszystko po to, by można było wyremontować ponad 100-letnią zaporę. Obiekt wymaga już gruntownej modernizacji, by dalej skutecznie chronić mieszkańców przed skutkami żywiołu.

Spuszczenie wody z Jeziora Pilchowickiego miało nastąpić na przełomie kwietnia i maja. Proces rozpocznie się jednak już 12 lutego i będzie podzielony na dwa etapy - zapowiada Jacek Bieńkowski, dyrektor departamentu inwestycji Tauron Ekoenergia:

- Pierwszy to spuszczenie lustra wody o około 9 metrów, potrwa do połowy marca. Taki stan będzie utrzymany do połowy czerwca. Pozwoli rybom na przeprowadzenie tarła. W lipcu zbiornik już zostanie upuszczony praktycznie do zera. Woda zostanie skierowana przez sztolnię obiegową, zostanie odsłonięta ściana odwodna i wtedy będą wykonywane główne prace.

Remont zapory na Jeziorze Pilchowickim potrwa dwa lata, a woda do zbiornika powróci w marcu 2028 roku. W tym czasie zostaną uszczelnione ściany, będzie także wyremontowana korona zapory wraz z drogą, przelew kaskadowy oraz sztolnia obiegowa i upusty denne. Jak zapewnia Jacek Bieńkowski, remont nie będzie uciążliwy dla mieszkańców:

- Zrzucanie wody nie będzie odczuwalne dla miejscowości położonych poniżej. Będzie to następowało stopniowo. Jest określone maksymalne tempo spuszczania wody i nie będzie się to różnić od zwykłej pracy elektrowni wodnej.

Remont zapory kosztuje niemal 100 milionów złotych.

prw.pl