GOPR podsumowuje ferie

Sudecka grupa GOPR podsumowała dolnośląskie ferie zimowe. Ratownicy mieli mnóstwo wyjazdów, najczęściej do wypadków na stokach narciarskich. Szczęśliwie obyło się bez ofiar śmiertelnych.

Blisko 300 wyjazdów do poszkodowanych na stokach narciarskich i w górach - to bilans dolnośląskich ferii zimowych (3-16 lutego) w 2025 roku na terenie działań Sudeckiej Grupy GOPR.

- Ponad 280 wypadków narciarskich w ciągu tych dwóch tygodni ferii dolnośląskich i 25 zdarzeń z udziałem turystów w górach. Jest to wynik taki dosyć duży. Uczulamy, że jednak na wysokości od 1000 metrów [n.p.m.] w górę są nadal w pełni zimowe warunki. Dużo lodu - tego należy się spodziewać - podsumowuje Mateusz Kaszubski, ratownik GOPR.

Wśród urazów na stokach przodowały urazy kończyn, głowy czy miednicy. Wiele osób wciąż zapomina o jeździe w kaskach. Sporo urazów wynikało z nieprzygotowania, podlicza Mateusz Kaszubski:

- Przede wszystkim urazy kończyn dolnych, górnych, ale też poważniejsze, czyli urazy głowy, kręgosłupa, miednicy. Ktoś, kto jeszcze w piątek pracował w biurowcu, w sobotę jest już na stoku - nieprzygotowany, nierozgrzany i kończy się to kontuzjami.

Podobnie było na szlakach turystycznych, gdzie najczęściej turystów zaskakiwały warunki pogodowe:

- Tu doskwierają zawsze warunki, czyli oblodzenie. Zdarzały się też pobłądzenia, ale tak, to te warunki pogodowe - czyli zmienność, śnieg, lód - powodowały kontuzje, upadki i do takich zdarzeń najczęściej wyjeżdżaliśmy - kończy Mateusz Kaszubski.

Grupa Sudecka GOPR prowadzi działania na terenie 2400 kilometrów kwadratowych Obejmuje on masyw Góry Kamienne, Wałbrzyskie, Sowie, Bardzkie, Stołowe, Orlickie, Bystrzyckie, Złote, masyw Ślęży i masyw Śnieżnika.

prw.pl