Były burmistrz Karpacza stanie przed sądem
Jeleniogórski sąd w styczniu umorzył sprawę byłego burmistrza Karpacza Bogdana M. oskarżonego o działanie na szkodę gminy i wyłudzenie dotacji od wojewody. Dziś Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uchylił tę decyzję i postanowił, że sprawa musi trafić na wokandę. Za rządów byłego burmistrza Bogdana M. Karpacz zwrócił się o dofinansowanie z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych i otrzymał 3 mln zł wsparcia na przebudowę ul. Parkowej w ramach tzw. "schetynówek". Pierwszy etap inwestycji miał zakończyć się w 2011 r.
Kontrola przeprowadzona przez urzędników wojewody wykazała jednak wiele uchybień i nieprawidłowości w realizacji przedsięwzięcia, m.in. nie wykonano wszystkich zadeklarowanych w projekcie elementów. Województwo zażądało zwrotu 2 mln zł. Karpacz obecnie spłaca ten dług - ostatnia rata ma być wpłacona w grudniu 2019.
Sprawa przebudowy drogi trafiła do jeleniogórskiej prokuratury w 2013 r., ale przez długi czas była zawieszona. Oczekiwano m.in. na kompletną dokumentację od wojewody i zakończenie postępowania administracyjnego. Po skomplikowanym i długotrwałym prokuratorskim śledztwie sąd w Jeleniej Górze (pierwsza instancja) zdecydował, że nie będzie badał tej sprawy. Postanowił ją w całości umorzyć - mimo, że trzech urzędników przyznało się do winy i dobrowolnie poddało się karze.
- W ocenie sądu doszło do sytuacji, w której gminie została cofnięta dotacja. Tak więc były to środki, których gmina tak naprawdę nie miała - argumentował tę decyzję Tomasz Skowron, rzecznik Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze. Sąd uznał, że działania burmistrza i innych osób: w tym urzędników, inspektorów nadzoru i przedstawicieli wykonawcy cechowała niska szkodliwość społeczna, bo droga ostatecznie powstała.
Zażalenie
Od decyzji odwołanie złożyła Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze i gmina Karpacz - jako oskarżyciel posiłkowy.
Dziś w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu obrońca Bogdana M. argumentował, że wieloletni burmistrz Karpacza cieszy się poparciem i zaufaniem społecznym, a ul. Parkowa została przebudowana w najlepszy możliwy sposób i w trosce o gminę, dlatego sprawa nie powinna być rozpatrywana.
Wrocławski sąd uznał jednak, że sprawa musi trafić na wokandę i nakazał jeleniogórskiej temidzie przeprowadzić proces.
- Prokuratura z satysfakcją przyjmuje dzisiejsze rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego, który uwzględnił zażalenie prokuratora. W naszej ocenie orzeczenie sądu pierwszej instancji nie mogło się ostać, albowiem oczywistym jest, że społeczna szkodliwość czynów popełnionych przez oskarżonych nie jest znikoma. Przypomnijmy, że chodzi o sfałszowanie dokumentacji i wyłudzenie dotacji w kwocie 2 mln zł - mówi nam Tomasz Czułowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
Sąd Apelacyjny uwzględniając zażalenie śledczych i gminy Karpacz wyliczył także uchybienia sądu pierwszej instancji. Wskazał na szereg wątpliwości co do okoliczności sprawy, takich jak sprzeczne wersje prezentowane przez oskarżonych. Takie wątpliwości muszą być rozstrzygnięte na rozprawie, a nie na posiedzeniu - zauważył wrocławski sąd.
Sąd zwrócił uwagę szczególnie na fakt, że pierwsza instancja w sposób zbyt ogólny podeszła do kwestii społecznej szkodliwości czynów oceniając w ten sam sposób wszystkich ośmiu oskarżonych. Tymczasem sytuacja oskarżonych jest zróżnicowana i zachowanie każdego z nich powinno być oceniane indywidualnie. Sąd zwrócił uwagę, że inna jest przecież odpowiedzialność burmistrza niż choćby jego podwładnych urzędników, którzy mają zarzut pomocnictwa.
Bogdan M. po decyzji sądu w Jeleniej Górze mówił, że od samego początku uważał, że nie popełnił żadnego błędu, który "kwalifikował to jako jakieś zdarzenie przestępcze".
- Mieć 2 mln, a nie mieć, to przy takim 40-milionowym budżecie Karpacza jest na pewno odczuwalne - komentował dla TVP3 Wrocław sprawę obecny burmistrz Radosław Jęcek, który zdecydował, że gmina będzie występowała w sprawie jako oskarżyciel posiłkowy. Prokuratorzy z Jeleniej Góry zaznaczają, że z niecierpliwością czekają na wyznaczenie pierwszego terminu rozprawy i podtrzymują w całości akt oskarżenia złożony w lipcu 2018 r.
https://wroclaw.tvp.pl/

Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży