Lidia Geringer de Oedenberg odchodzi z SLD
Szanowni Państwo, Każda decyzja, która powoduje zmiany nie jest łatwa. Moje rozstanie z SLD jest już faktem. W tej sprawie nie chodzi o stanowiska, tylko o szacunek dla wspólnie podjętych decyzji. O stanowiska potrafię sama walczyć co już pokazałam w poprzedniej kadencji.
Istnieją rzeczy ważniejsze od szyldów partyjnych czy dobrego samopoczucia działaczy. To nasza wspólna praca, zobowiązania i plany jakie razem poczyniliśmy.
Jak napisałam w oświadczeniu zamieszczonym na moim blogu: planuję kontynuować moje prace w Komisjach Prawnej, Budżetowej i Petycji, związane m.in. z regulacjami dotyczącymi praw autorskich w Internecie, ochrony danych osobowych, bezpieczeństwa cyfrowego rynku, innowacji.
Czy nie o to przede wszystkim chodzi w obowiązkach posła do Parlamentu Europejskiego?
I jeszcze - odnośnie oświadczenia Przewodniczącego Delegacji Polskiej w Grupie S&D p. Bogusława Liberadzkiego - w sprawie gratyfikacji finansowych za stanowisko. Każdy poseł w Parlamencie Europejskim od szeregowego posła do Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego zarabia dokładnie tyle samo. Nie ma więc gratyfikacji finansowych.
Najłatwiej odwrócić sytuację i zarzucić komuś, że chodzi o pieniądze i władzę. Bardzo żałuję, że moi koledzy, którzy używają takich argumentów chcą sprowadzić dyskusję do tego poziomu. Ale być może to jedyne wartości, które do nich przemawiają. Szkoda.
O przyjaciołach i moich wobec nich zobowiązaniach nie zamierzam zapomnieć. Dziękuję Państwu za dotychczasową współpracę, za zaangażowanie w moją kampanię wyborczą i liczę, że dalsza współpraca będzie możliwa. Moje biuro poselskie pozostaje do Państwa kontaktu.
Lidia Geringer de Oedenberg

Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży