Karkonosze przegrywają z rezerwami FK Jablonec

Dzisiaj na boisku Zespołu Szkół Technicznych w Jabloncu, jeleniogórskie Karkonosze zmierzyły się z rezerwami grającego w czeskiej ekstraklasie FK Jablonec. Górą w tej konfrontacji byli biało-zieloni, którzy wygrali 4-1. Jak mówi trener Leszek Dulat, nasz zespół dawno nie miał okazji grać z tak silnym i wymagającym rywalem.
Początek spotkania był obiecujący, bo pomimo przewagi gospodarzy w 20-ej minucie gola dla biało-niebieskich zdobył Łukasz Kowalski. Najlepszy snajper Karkonoszy uderzył po ziemi z rzutu wolnego i piłka zatrzepotała w sieci. Niestety prowadzenia nie udało utrzymać się do przerwy, tuż przed końcem I połowy Michał Dubiel musiał skapitulować po strzale Mesanovica, ale jak relacjonuje L. Dulat, nasz bramkarz rozegrał znakomitą partię i tylko dzięki jego znakomitej postawie biało-niebiescy nie schodzili na przerwę z większym bagażem goli.
W drugiej połowie szansę gry dostali zmiennicy, na placu gry pojawiło się kilku juniorów w tym rezerwowy bramkarz Bartłomiej Sender. Niestety karkonoska młodzież nie była w stanie przeciwstawić się biało-zielonym i Czesi trzy razy mogli cieszyć się po zdobyciu gola, ostatecznie wygrywając 4-1.
- Dostaliśmy dzisiaj lekcję nowoczesnego futbolu – dzieli się swoimi spostrzeżeniami Leszek Dulat. – Momentami dysproporcja umiejętności była bardzo duża i wyglądało to tak jakby Jablonec grał w piłkę, a my biegaliśmy bez celu. Mimo to cieszę się z tego sparingu, bo na pewno wiele się dzisiaj nauczyliśmy i tylko gra z takimi rywalami może przynieść określone korzyści szkoleniowe. Już zawczasu malkontentom przypomnę, że nasz rywal to rezerwy silnego klubu czeskiej ekstraklasy, a że umieją tam grać w piłkę najlepiej dowodzi wynik pierwszego zespołu FK w konfrontacji z Lechem Poznań – podsumowuje trener Karkonoszy.
W marcu, tydzień przed startem IV ligi dolnośląskiej dojdzie do rewanżu. Tym razem Czesi przyjadą do Jeleniej Góry, a mecz odbędzie się na stadionie przy Lubańskiej.

FK JABLONEC B – KARKONOSZE JG 4-1 (1-1)

Bramki: 0-1 Kowalski 20’, 1-1 Mešanović 42’, 2-1 Mešanović 52’, 3-1 Hozda 57’, 4-1 Moravec 78’.

FKJ: Bočok (46. Kopal) - Parys, Kuželka, Papaz, Norek - Novotný (60.Šulc), Lanc (60. Petřivý), Procházka (60. Moravec), Hozda (60. Vávra) - Mešanović, Steiner.
KSK: Dubiel – Bijan, Siatrak, Kuźniewski, Kusiak, Walczak, Adamczyk, Polak, Burszta, Wojtas, Kowalski. W drugiej połowie na boisku pojawili się: Sender, Kochan, Kołodziejczyk, Rodziewicz, Kik, Smolak, Gęca. W meczu z różnych powodów nie mogli wystąpić: Kurzelewski, Wawrzyniak, Smoliński, Biskupski, Kogut i Kotarba.

Piotr Kuban
foto: Wojciech Kirkis