Karkonosze bliskie niespodzianki w meczu z Wartą Poznań
Dzisiaj w czeskiej miejscowości Desna, jeleniogórskie Karkonosze zmierzyły się w meczu kontrolnym z Wartą Poznań. Nasi piłkarze byli bardzo bliscy sprawienia niespodzianki, za jaką z pewnością można by uznać remis z I-ligowcem. Do 86-ej minuty biało – niebiescy po golu Łukasza Kowalskiego remisowali z poznaniakami 1-1, jednak w tej właśnie minucie celnym strzałem głową popisał się Marcin Klatt i meczy wygrała Warta 2-1.
Początek spotkania niespodziewanie został całkowicie zdominowany przez naszych piłkarzy. Już w 2-ej minucie do wytężonego wysiłku bramkarza Warty zmusił strzałem głową Leszek Kurzelewski. Minutę później ten sam zawodnik przymierzył z ok. 20 metrów, jednak piłka po jego strzale trafiła tylko w słupek. Przez chwilę można było odnieść wrażenie, iż biało-zieloni nie wiedzą co dzieje się na boisku.
Po 10 minutach podopieczni Bogusława Baniaka opanowali sytuację i przeszli do ofensywy. Stworzyli kilka dogodnych sytuacji, a największe zagrożenie pod bramką Michała Dubiela stwarzał Marcin Klatt. W 22-ej minucie kolejny z ataków poznaniaków zakończył się golem. Dośrodkowanie z lewej strony boiska skutecznym strzałem głową wykończył Krzysztof Sikora i piłkarze z Wielkopolski mogli się cieszyć z prowadzenia 1-0.
Ten stan rzeczy nie trwał długo, gdyż 9 minut później jeleniogórzanie doprowadzili do wyrównania. Autorem gola był Łukasz Kowalski, który wykorzystał błąd bramkarza i obrońców rywali, strzałem głową umieszczając piłkę w pustej bramce. Do przerwy wynik już nie uległ zmianie, choć kilka okazji do zmiany wyniku było, zwłaszcza dla I-ligowców.
Druga połowa nie była już tak ciekawa jak pierwsza. Obaj trenerzy dokonali wielu zmian, a Leszek Dulat zdecydował się wypuścić przeciwko silnemu rywalowi kilku juniorów. Jeleniogórska młodzież radziła sobie bardzo przyzwoicie z piłkarzami, którzy w swoich piłkarskich CV mają występy także w ekstraklasie jak np. wspomniany wcześniej Marcin Klatt czy Tomasz Bekas i Filip Burkhardt. To właśnie ligowcy w 86-ej minucie przeprowadzili decydującą akcję meczu. Z prawej strony precyzyjnie dośrodkował Bekas, a Klatt nie dał żadnych szans Dubielowi na skuteczną obronę.
Z dużym uznaniem o grze biało-niebieskich wyrażał się po meczu trener Baniak. O tym, że nie była to kurtuazja najlepiej świadczyła jego reakcja po strzeleniu przez Wielkopolan zwycięskiego gola, wyraźne było widać, iż znanemu szkoleniowcowi kamień spadł z serca.
Na koniec kilka słów o sytuacji kadrowej w naszym zespole. Na boisku w Desnej pojawił się jeden nowy piłkarz, a był nim Daniel Burszta. Zawodnik ten jest wychowankiem AKS Strzegom, a w swojej krótkiej karierze grał m.in. w Sparcie Świdnica. Jak mówi trener Leszek Dulat piłkarz ten może grać na lewej obronie lub pomocy. Jego występ przeciwko Warcie możemy uznać za obiecujący, jednak jego wartość będziemy mogli ocenić po kilku kolejnych test meczach.
W Desnej pojawił się też Mateusz Durlak, ale w jego przypadku o graniu nie było mowy. Jak już pisaliśmy kilka dni temu popularny Durli w środę miał zabieg w zgorzeleckim szpitalu. Niestety będzie kolejny, gdyż ten pierwszy praktycznie zakończył się tylko oceną urazu. Okazuje się, że w przypadku Matusza konieczna będzie rekonstrukcja wiązadeł krzyżowych, do czego dojdzie za dwa miesiące. Oznacza to, że M. Durlaka w rundzie wiosennej nie zobaczymy na boisku.
KARKONOSZE JG – WARTA POZNAŃ 1-2
Bramki: 0-1 Sikora 22’, 1-1 Kowalski 31’, 1-2 Klatt 86’.
KSK I połowa: Dubiel – Wawrzyniak, Siatrak, Kuźniewski, Kurzelwski, Adamczyk, Wojtas, Kusiak, Burszta, Krupa, Kowalski.
KSK II połowa: Dubiel – Gęca, Bijan, Wawrzyniak, Siatrak (70’ Kik), Kołodziejczyk, Rodziewicz, Kurzelewski (60’ Biskupski), Kusiak (60’ Kochan), Kowalski, Walczak.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży