Wywiad z koszykarzem Piotrem Tarasewiczem
Kilka dni temu poinformowaliśmy, że koszykarz Piotr Tarasewicz jednostronnie rozwiązał kontrakt z Sudetami Jelenia Góra. Temat ten wywołał wiele kontrowersji i podtekstów wśród naszych czytelników. Jedni wspierali zawodnika w jego decyzji, inni wręcz przeciwnie, uważają, że zostawił zespół w potrzebie i uciekł z tonącego okrętu. Co ma do powiedzenia w tej kwestii główny zainteresowany? Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Tarasewiczem.
Piotr Kuban: - Twoje odejście z Sudetów było sporym zaskoczeniem dla jeleniogórskich fanów. Jeszcze w sobotę zagrałeś dobry mecz z Zastalem Zielona Góra, gdzie godnie zastąpiłeś pod koszem Tomasza Wojdyłę, a w poniedziałek rozeszły się wieści, że rozstałeś się z klubem.
Piotr Tarasewicz: - To prawda rozwiązałem umowę z jeleniogórskim klubem w trybie natychmiastowym i obecnie nie jestem już zawodnikiem Sudetów.
- Skąd taka nagła decyzja, przecież mamy dopiero połowę sezonu?
- Zadecydowały powody finansowe. Chyba nie jest dla nikogo tajemnicą, że ja i koledzy z zespołu nie dostajemy pensji od listopada i nie mamy za co żyć. Kierownictwo klubu uważa, że taki poślizg to nic wielkiego, jednak dla mnie żyjącego z gry w koszykówkę to problem, szczególnie gdy na mojej głowie było opłacenie mieszkania, wyżywienie i utrzymanie samochodu.
- Prezes Waldemar Woźniak mówi, że przed weekendem zlecił księgowej wyliczenie zaległości klubu wobec Ciebie i wyszło, że Sudety zalegają Ci kwotę zbliżoną do połowy Twoich miesięcznych poborów. To chyba nie są tak straszne zaległości?
- Jest tak jak mówię, pieniędzy nie otrzymywałem od listopada, co w niedzielę (18.01.2009r.) na spotkaniu ze mną przyznał prezes Woźniak, stąd moja desperacka decyzja o rozwiązaniu umowy. Dodam, że pchnął mnie ku niej całkowity brak perspektyw na poprawę mojej sytuacji. Przeczytałem w mediach kilka artykułów o sytuacji Sudetów, po których ciężko mi było choćby o nutkę optymizmu. Jedynym wyjściem było zerwanie kontraktu i szukanie nowego pracodawcy.
– W jaki sposób chcesz go szukać skoro jak twierdzą władze Sudetów, nie miałeś prawa rozwiązać kontraktu i nadal jesteś zawodnikiem tego klubu?
- To nieprawda, mój kontrakt jest tak skonstruowany, że w momencie niespełnienia jego paragrafów przez klub miałem pełne prawo go rozwiązać. W momencie złożenia stosownego pisma w sekretariacie Sudetów stałem się wolnym graczem. Wszelkie kwestie sporne rozstrzygnie PZKosz, który jest już zaznajomiony z całą sprawą.
- Gdzie zamierzasz szukać tego klubu, we Włoszech? Z tego co wiem przebywasz tam aktualnie wraz ze swoją partnerką Małgorzatą Babicką.
- Wiadomym jest, że okienko transferowe w Polsce jest już zamknięte i w tym sezonie na pewno tu nie zagram. Na razie rozglądam się za klubem w regionie, w którym aktualnie przebywam. Jeśli jednak nic nie znajdę nie będzie tragedii ponieważ mam też inny zawód i swój czas poświęcę na rozwój w tym kierunku.
– Nie uważasz, że rezygnacja z gry w Sudetach w tak trudnym dla zespołu momencie, była nie fair wobec kolegów z zespołu i kibiców?
- Jeśli chodzi o kolegów z zespołu to jestem spokojny o ich zdanie. Znają moje problemy z autopsji, gdyż sami nie otrzymują pieniędzy i też nie jest im łatwo. Natomiast kibicom mogę powiedzieć tylko tyle, że chcę aby każdy zrozumiał, iż profesjonalne granie w koszykówkę to już nie zabawa i hobby, tylko praca jak każda inna, a za pracę należy się zapłata. Gdyby w klubie dotrzymano obietnic, z pewnością grałbym dalej przy Sudeckiej, bo gra w I lidze to dla mnie nobilitacja. Wyjazd mojej dziewczyny do Włoch nie miał tutaj żadnego znaczenia, jak niektórzy sugerują.
– Wierzysz, że Sudety utrzymają się w I lidze?
- Myślę, że jeleniogórski zespół jest nieobliczalny i jeszcze sprawi niejedną niespodziankę. Ja życzę chłopakom jak najlepiej i wierzę, że im się powiedzie. Korzystając z okazji pozdrawiam wszystkich zawodników i dziękuję im za świetną atmosferę przez te pół sezonu.
– Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w dalszym rozwoju sportowej kariery.
- Dziękuję.
Wywiad został autoryzowany przez naszego rozmówcę.
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży