Liderki wygrywają w meczu na szczycie II ligi

W meczu na szczycie w II lidze piłkarek ręcznych MKS Finepharm Jelenia Góra pokonał MKS Arot Astromal Leszno 22:20 i tym samym jeleniogórzanki pozostały liderkami tabeli. Mecz Finepharmu z MKS Arot Astromal zwłaszcza po przerwie nie stał na zbyt wysokim poziomie i trudno określić go mianem porywającego widowiska. Oba zespoły popełniały w jego trakcie dużą liczbę błędów, notując przy tym kiepska skuteczność rzutową. Wygraną nasz zespół wywalczył a właściwie wymęczył dopiero w końcówce, dzięki kilku udanym zagraniom w obronie oraz skutecznie interweniującej swojej bramkarce Katarzynie Szeluk.

Pierwszą część meczu lepiej rozpoczęły zawodniczki z Leszna, które w 8 minucie prowadziły 3:1. Potem do głosu doszły gospodynie i w 19 minucie prowadziły, po bramce Katarzyny Bieńko 7:5, a w 24 po szybkiej kontrze zakończonej celnym rzutem przez Okatwię Bielecką nawet 10:7. Końcówka tej odsłony należała jednak do gości, którzy wykorzystując serię niedokładności gospodyń w rozgrywaniu piłek w ofensywie, skutkujących stratami piłek, nie tylko odrobiły dystans bramkowy dzielący je od jeleniogórzanek, ale po 30 minutach nawet wyszły na prowadzenie 12:11. W drugiej połowie inicjatywa dość długo należała do gości. Jeleniogórzanki zwłaszcza w ofensywie grały bez pomysłu, zaś ich akcjom brakowało tempa i polotu. W kilku sytuacjach naszym dziewczynom brakowało szczęścia, gdyż ich rzuty lądowały na słupkach lub poprzeczce bramki gości. W 40 minucie goście wyszli na dwubramkowe prowadzenie 16:14, które utrzymywało się aż do 56 minuty kiedy to było 18:20. Końcowe minuty spotkania należały jednak zdecydowanie do naszego zespołu, który grając uważnie w defensywie zupełnie wybiły z uderzenia ekipę przyjezdnych. Jeleniogórzanki końcowe cztery minuty zmagań, dzięki dwóm golom Krystyny Konarzewskiej oraz bramkach Sary Latuszek i O. Bieleckiej wygrały 4:0 i w całym meczu odniosły cenne zwycięstwo 22:20.

Finepharm Jelenia Góra - MKS Arot Astromal Leszno 22:20 (11:12)
Finepharm: Szeluk, Latuszek 5, Pawliszak 5, Bielecka 4, Konarzewska 4, Bieńko 2, Kasprzak 1, Sawicka 1, Murczak.

Grzegorz Kędziora
foto: Piotr Kuban