Porażka Sudetów po najsłabszym występie w sezonie...
Trzeciej kolejnej ligowej porażki doznali koszykarze Sudetów Jelenia Góra. Nasz zespół po kiepskiej grze uległ w XII kolejce I ligi Zniczowi Basket Pruszków 74:85. Poza samą porażką zaniepokojenie kibiców musi budzić jej styl, gdyż Znicz to kolejna ekipa z dolnych rejonów tabeli ligowej, która wywozi dwa punkty z Jeleniej Góry. Koszykarze Sudetów zatracili gdzieś zespołowość, którą prezentowali na początku sezonu. Oprócz Rafała Niesobskiego oraz momentami Krzysztofa Samca pozostali gracze gospodarzy grali bojaźliwie jakby obawiali się wziąć na siebie odpowiedzialność rzutową. Jeleniogórzanie z meczu ze Zniczem słabo prezentowali się także w grze obronnej, nie znajdując recepty zwłaszcza na powstrzymanie doskonale dysponowanych, zwłaszcza w rzutach z dystansu gości. Katami naszej drużyny byli Jakub Dłoniak i Dominik Czubek.
Pierwsze minuty gry mogły rodzić nadzieję na dobre zakończenie rywalizacji gdyż w 4 minucie po celnej trójce Krzysztofa Samca jeleniogórzanie prowadzili 7:2. W kolejnych minutach tej odsłony gra naszego zespołu była jednak dramatycznie słaba. Goście wykorzystując serie strat i zgubionych piłek jeleniogórzan wygrali pierwszą kwartę 15:9. Początek drugiej kwarty to nadal kiepska gra gospodarzy. W 15 minucie po akcji trzypunktowej D. Czubka Znicz prowadził już 27:13. W 19 minucie goście wygrywali 40:26, jednak zryw jeleniogórzan w ostatnich 60 sekundach przed przerwą pozwolił im zniwelować straty do siedmiu oczek 33:40. Po zmianie stron nasz zespół wyszedł na parkiet zupełnie rozkojarzony i pruszkowianie po serii celnych trójek w 25 minucie ponownie uzyskali znaczącą przewagę wynoszącą już 17 punktów 58:41. Druga część tej kwarty była najlepszym okresem w wykonaniu naszej drużyny. Sudety wykorzystując serie niecelnych rzutów gości rzucili się do pogoni za Zniczem i w 28 minucie po koszu znakomitego w tym okresie R. Niesobskiego przegrywały już tylko 57:60, a po 30 minutach wynik brzmiał 59:63 dla Znicza. Było to jednak wszystko na co było stać tego dnia nasz zespół. Pierwsze pięć minut ostatniej odsłony jeleniogórzanie przegrali aż 2:17 i gdy w 35 minucie było aż 80:61 dla gości stało się jasne że Sudety tego meczu już nie wygrają. Przełomowa dla losów meczu sytuacja miała miejsce w 32 minucie, kiedy to przy stanie 61:68 dla Znicza sędziowie odgwizdali faul Piotra Tarasewicza. To spotkało się z ostrą reakcją szkoleniowca Sudetów Ireneusza Taraszkiewicza, za co otrzymał przewinienie techniczne. Goście wykorzystali przyznane w tej sytuacji cztery rzuty wolne, a następnie po celnym rzucie J. Dłoniaka dołożyli jeszcze dwa punkty i wyszli na trzynastopunktowe prowadzenie 74:61.W końcówce gdy oba zespoły przestały przejmować sie defensywą gospodarze, dzięki celnym trójkom odrobili nieco dystansu lecz i tak spotkanie zakończyło się pewną wygraną gości 85: 74.
Sudety Jelenia Góra – Znicz Basket Pruszków 74:85 (9:15, 24:25, 26:23, 15:22)
Sudety: R. Niesobski 22, Samiec 13, Wojdyła 11, Czech 10, Matczak 7, Tarasewicz 6, Ł. Niesobski 3, Wilusz 2, Grygiel, Jankowiak.
Grzegorz Kędziora
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży