Finepharm AZS KK nie może odczarować własnej hali

Nadal tylko jedną wygraną na własnym parkiecie w tym sezonie w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet mają zawodniczki Finepharmu AZS KK Jelenia Góra W kończącym pierwsza rundę rozgrywek pojedynku z Energą Toruń jeleniogórzanki zeszły z parkietu pokonane 69:73. Ze wszystkich przegranych spotkań ligowych u siebie w tym nasz zespół był najbliższy wygranej. Gra jeleniogórzanek nie wyglądała źle i do zwycięstwa zabrakło niewiele: trochę lepszej skuteczności i mniejszej ilości strat, których tym razem nasz zespół zanotował aż 16. Jeleniogórzanki przegrały także 28:36 walkę o zbiórki. Mecz przez pełne 40 minut gry był bardzo wyrównany, a szala zwycięstwa na korzyść gości przechyliła sie dopiero w ostatnich sekundach rywalizacji. Najlepszymi zawodniczkami w naszym zespole były po raz kolejny Magdalena Skorek i Ryan Coleman, które zdobyły ponad połowę dorobku punktowego drużyny. W ekipie z Torunia znakomitą partię rozgrywała niewielka wzrostem Sheena Moore, będąca nie do zatrzymania dla naszych koszykarek.

Pierwsza kwarta pojedynku była bardzo wyrównana i zakończyła się jednopunktowym zwycięstwem gości 18:17. W drugiej odsłonie Energa zagrała bardzo bobrze obroną strefową czym wybiła z uderzenia ekipę gospodyń. Nasze zawodniczki zostały daleko odrzucone od kosza i aż 12 z 14 punktów zdobytych w tej kwarcie rzuciły trafieniami trzypunktowymi. Trzy razy trafiła w ten sposób M. Skorek, jedną trójkę dołożyła R. Coleman. Tą część gry nasz zespół przegrał 14:19 i na przerwę schodził przy prowadzeniu gości 31:37. Po zmianie stron nasz zespół wyszedł na parkiet bardzo zmotywowany i w 24 min po punktach Joanny Szymczak – Górzyńskiej gospodynie wyszły na prowadzenie 40:39. Pod koniec tej odsłony kilkoma znakomitymi akcjami (m.in. celną trójką z faulem) popisała się R. Coleman i to jej Finepharm zawdzięcza że po 30 minutach wygrywał 52:49. W ostatniej kwarcie więcej zimnej krwi zachowali goście, w barwach których brylowały Amerykanki S. Moore i Quianna Chaney. Kilka niepotrzebnych strat naszego zespołu sprawiło iż torunianki przejęły inicjatywę prowadząc różnicą kilku punktów. Wprawdzie w 37 min po rzucie M. Skorek było tylko 61:62 jednak minutę później goście wygrywali już 68:63. W dramatycznej końcówce gospodynie próbowały odwrócić losy zmagań rzutami trzypunktowymi i stuka ta niemal im się udała gdyż na 30 sekund przed końcową syreną po trafieniu K. Ristic było tylko 69:70 dla gości. Nasz zespół probował wybronić kolejna akcję Energii i sztuka ta jeleniogórzankom niemal sie udała. Niestety na 10 sekund przed końcem zmagań sędziowie odgwizdali bardzo problematyczny faul Hollie Marideth na S. Moore. Ta trafiła pierwszy z rzutów osobistych, po drugim niecelnym piłka trafiła do Jacqueline Moore, a ta celnym rzutem spod kosza przypieczętowała wygraną gości 73:69.

Finapharm AZS KK Jelenia Góra – Energa Toruń 69:73 (17:18, 14:19, 21:12, 17:24)
Finepharm AZS: Skorek 20, Coleman 20, Ristić 11, Merideth 7, Górzyńska-Szymczak 6, Babicka 5, Kędzia 0, Gawrońska 0.

Grzegorz Kędziora
Foto: Dariusz Gudowski