Finepharm AZS KK nie sprostał mistrzyniom Polski
Nie było niespodzianki w XI kolejce Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet, w którym koszykarki Finepharmu AZS KK Jelenia Góra podejmowały Mistrza Polski Wisłę Can Pack Kraków. Najeżona gwiazdami Wisła pokonała nasz zespół 57:50.
Mecz Finapharmu z Wisła nie stał na zbyt wysokim poziomie i nie dostarczył jeleniogórskim kibicom zbyt wielu emocji. Niski wynik wynika głównie ze słabej skuteczności rzutowej obu zespołów. Wisła zagrała tak jakby chciała zwyciężyć jak najmniejszym nakładem sił i nasz zespół, przy nieco lepszej dyspozycji strzeleckiej, mógł pokusić się nawet o wygraną. Goście mieli w swoich szeregach więcej indywidualności takich jak Ewelina Kobryń, i Dominique Canty i Chamique Holdsclaw i to ich umiejętności oraz większe doświadczenie zdecydowały o wygranej Wisły. Duży wpływ na wynik rywalizacji miała też zdecydowana dominacja krakowianek w walce pod tablicami ( w zbiórkach było aż 39:19 dla gości). W szeregach Finapharmu właściwie tylko Ryan Coleman i Magdalena Skorek próbowały indywidualnymi zagraniami przeciwstawić się wiślaczkom jednak bez wsparcia koleżanek nie były w stanie same pokonać ekipę Mistrza Polski
Mecz rozpoczął się od prowadzenie gości 0:7 w 2 minucie. Po 5 minutach Wisła wygrywała 12:6 lecz kolejne akcje należały do gospodyń i 7 minucie Finepharm po celnym rzucie Hollie Marideth jeleniogórzanki nawet wygrywały 13:12. Było to niestety jak się okazało jedyne prowadzenie jeleniogórzanek w całym meczu. Ostatnie trzy minuty pierwszej kwarty AZS przegrał 0:8 i po 10 minutach Wisła prowadziła 20:13. W kolejnych dwóch kwartach koszykarki obu drużyn były bardzo nieskuteczne i o ich grze trudno powiedzieć coś pozytywnego. Wisła pilnowała prowadzenia, broniąc strefą i na przerwę gospodynie schodziły przegrywając 20:30. W 28 minucie za trzy punkty trafiła R. Coleman i jako że była przy tym faulowana z jednej akcji zdobyła aż cztery oczka. W tym momencie dystans dzielący oba zespoły stopniał zaledwie do czterech punktów 30:34. Za chwilę jednak dwiema fantastycznymi akcjami podkoszowymi popisała się rozgrywająca gości Hiszpanka Marta Fernandez i jej zespół ponownie odskoczył na odległość dziewięciu oczek 30:39. Taka też przewaga gości utrzymała się do końca kwarty i po 30 minutach krakowianki prowadziły 42:33. W ostatniej odsłonie na parkiecie trwała walka kosz za kosz co było wodą na młyn koszykarek Wisły, które utrzymywały niewielka ale pewną przewagę. Nasz zespół mimo starań osamotnionych M. Skorek i R. Colaman nie był w stanie poważniej zagrozić wiślaczkom, które ostatecznie wygrały 57:50
Finepharm AZS KK Jelenia Góra – Wisła Can Pack Kraków 50:57 (13:20, 7:10, 13:12, 17:15 )
Finepharm AZS KK: Coleman 19, Skorek 13, Merideth 8, Szymczak – Górzyńska 8, Ristic 2, Babicka, Gawrońska, Kędzia.
Grzegorz Kędziora
foto: Piotr Kuban (1-18), Grzegorz Bereziuk (19-41)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży