Rewelacyjny beniaminek pokonuje Zastal!
Emocjonujące, a co najważniejsze zwycięskie widowisko zafundowali swoim kibicom koszykarze Sudetów Jelenia Góra wygrywając w V kolejce z siną ekipą Zastalu Zielona Góra 77:71. Nasz zespół na pewno nie był faworytem tego pojedynku, gdyż to goście są drużyną dysponującą bardziej doświadczonym i ogranym składem. Mimo to jeleniogórzanie, którzy wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności wytrzymali ciśnienie towarzyszące spotkaniu i w dramatycznej końcówce wywalczyli kolejne ligowe zwycięstwo.
Sudety wyszły na parkiet w odmiennym niż w poprzednich pojedynkach i nieco zaskakującym zestawieniu: Mariusz Matczak, Krzysztof Samiec, Jarosław Wilusz, Tomasz Wojdyła i Rafał Niesobski. Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy w 6 minucie wygrywali 4:10 i było to jak się okazało najwyższe prowadzenie Zastalu. W 9 min Sudety, które poprawiły skuteczność rzutową po celnej trójce Łukasza Niesobskiego doprowadziły do wyrównania po 17. Ostatnie słowo w tej odsłonie należało jednak do Zastalu i po 10 minutach goście prowadzili 21:17. Od początku drugiej odsłony nasz zespół przyśpieszył grę w ataku oraz zacieśnił obronę. W 15 minucie po celnym rzucie wolnym Piotra Tarasewicza gospodarze po raz pierwszy wyszli na prowadzenie 26:25 . W kolejnych minutach grający agresywnie w obronie jeleniogórzanie wymuszali proste błędy na zawodnikach z Zielonej Góry, jednak kilkukrotnie nasi koszykarze nie potrafili wykorzystać sytuacji sam na sam z koszem i po 20 minutach Sudety wygrywały tylko 35:33. W trzeciej kwarcie nadal trwał popis gospodarzy w obronie. Nasi zawodnicy byli aktywniejsi od swych rywali, którzy aby przerwać akcję Sudetów często musieli uciekać się do fauli. Grający konsekwentnie gospodarze z każdą minutą powiększali swoją przewagę i w 29 min prowadzili już 53:43, by po 30 min wygrywać 55:48. Ostatnią odsłonę lepiej zaczęli zastalowcy i wydawało się że to większe doświadczenie gości weźmie górę i to oni przeważą losy meczu na swoją korzyść. W 37 min wykorzystujący kilka koljenych nieudanych zagrań jeleniogórzan w ataku zielonogórzanie po celnym rzucie za trzy punkty Marcina Chodkiewicza doprowadzili do wyrównania po 65. Taki obrót wydarzeń na parkiecie nie załamał jednak naszych graczy, którzy co najważniejsze mieli w swoich szeregach T. Wojdyłę. Najbardziej doświadczony gracz Sudetów w końcówce zebrał dwie bardzo ważne piłki, zablokował atakującego Łukasza Sarzałe, a co najważniejsze celnie egzekwował rzuty wolne. Równie ważna jak spokój lidera Sudetów była decyzja Jędrzeja Jankowiaka, który przy stanie 67:65 dla gospodarzy zdecydował sie na rzut za trzy punkty. Rzut ten okazał się celny i właściwie przesądził losy spotkania na korzyść Sudetów. W końcówce goście próbowali jeszcze odwrócić losy rywalizacji taktycznymi faulami, jednak nasi koszykarze nie mylili się na linii rzutów wolnych. Ostatnie cztery punkty rzutami osobistymi zdobył R. Niesobski i ustalił wynik spotkania na 77:71.
Sudety Jelenia Góra – Zastal Zielona Góra 77:71 (17:21, 18:12, 20:15, 22:23)
Sudety: Czech 20, Wojdyła 14, R. Niesobski 10, Grygiel 8, Matczak 7, Jankowiak 7, Ł. Niesobski 6, Tarasewicz 4, Samiec 1, Wilusz, Sterenga.
Grzegorz Kędziora
Foto: Grzegorz Bereziuk
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży