Piłkarki Carlosa Astolu nadal bez punktu
Kolejnej, piątej już porażki z rzędu doznały piłkarki ręczne Carlos Astol Jelenia Góra. Nasz zespół w meczu rozegranym w Świebodzicach, po dramatycznej końcówce uległ Startowi Elbląg 33:34. Gra naszego zespołu w pojedynku z Elblągiem wyglądała lepiej niż w poprzednich przegranych spotkaniach, jedyne czego zabrakło to wygranej, która na pewno odblokowałaby psychicznie jeleniogórzanki. Carlosowi Astolowi na pewno nie można odmówić ambicji i waleczności. Olbrzymia presja jaka po serii porażek ciąży na naszej drużynie sprawiła jednak że zwłaszcza w drugiej połowie jeleniogórzanki sprawiały wrażenie spętanych stawką meczu i jak to często bywa gdy się bardzo chce to najczęściej niewiele z tego dobrego wychodzi. Najjaśniejszym punktem Carlosa Astolu była Marzena Stochaj, która po serii słabszych meczów zagrała bardzo skutecznie w ataku, zdobywając zwłaszcza w pierwszej połowie ładne bramki ze skrzydła oraz po szybkich kontrach. Nieźle wypadła też druga z naszych skrzydłowych Marta Oreszczuk. Na osobne omówienie zasługuje fatalne sędziowanie pary Piotr Bręg i Edyta Bochniarz. Para arbitrów w trakcie meczu popełniła masę błędów, które nie przystoją sędziom na poziomie ekstraklasy. Wiele z ich rozstrzygnięć było zupełnie niezrozumiałych, zaś pomyłki znacznie częściej krzywdziły jeleniogórską drużynę.
Sam mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy dzięki skuteczniejszej grze w ataku prowadzili w 11 minucie 5:8. W kolejnych minutach nasz zespół, głównie dzięki kapitalnej grze M. Stochaj potrafił odrobić straty, a w 27 min jeleniogórzanki wyszły nawet na dwubramkowe prowadzenie 16:14. W końcówce pierwszej połowy ponownie skuteczniejsi byli goście i do przerwy na tablicy wyników widniał remis po 18. Wysoki wynik pierwszych 30 minut był głównie efektem dość słabej gry obronnej obu zespołów, w tym ich bramkarek. Po zmianie stron do 45 minuty trwała walka gol za gol, zaś żadna z drużyn nie mogła zyskać przewagi większej niż jedna bramka. Pomiędzy 45 a 47 minutą jeleniogórzankom zdarzył się moment przestoju w ataku, który goście skrzętnie wykorzystali i odskoczyli na odległość trzech goli 28:25. Kolejne minuty to uporczywa walka naszego zespołu o odrobienie strat i doprowadzenie do remisu. Sztuka ta powiodła się jeleniogórzankom w 57 min, kiedy to po golu Marty Gęgi na tablicy wyników pojawił się rezultat 32:32. W końcówce oba zespoły popełniają proste błędy lecz więcej zimnej krwi zachowują goście. Start, na dwie minuty przed końcową syreną po golu z karnego Magdaleny Dolegało wychodzi na prowadzenie 33:32. Jeleniogórzanki za sprawą M. Oreszczuk błyskawicznie wyrównują. Ostatnie słowo należy jednak do elblążanek, a gola na wagę wygranej zdobywa po kontrataku, pół minuty przed końcem meczu M. Dolegało.
Carlos Astol Jelenia Góra - Start Elbląg 33:34 (18:18)
Carlos Astol: Skompska, Baranowska, Stochaj 9, Gęga 8, Dąbrowska 4, Latyszewska 4, Oreszczuk 4, Fursewicz 3, Kaczyńska 1, Pylypiuk.
Grzegorz Kędziora
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży