Kowarska Olimpia sięga po upragnione trzy punkty

W 5. kolejce kowarzanie spełnili marzenie swoich fanów i wreszcie wygrali mecz po powrocie do klasy okręgowej. – Nic nie ujmując rywalom mieli oni ułatwione zadanie. W naszej bramce wystąpił Darek Zdunek (nominalny obrońca – dop. red.), a w wyjściowym składzie zabrakło kilku podstawowych zawodników. Mimo tego zawodnicy walczyli ambitnie i za przegraną nie mam do nich pretensji – przyznał po meczu prezes Sparty Zbigniew Mitera. Wynik już w 5. min otworzył Gliński, strzelając nie do obrony z 16 metrów. Olimpia nie zwalniała tempa i w 12. min dośrodkowanie z rzutu rożnego głową zamknął Jacak i było już 2:0. O losach meczu w 23. min praktycznie przesądził Jakub Hobgarski, pakując piłkę do pustej bramki po zagraniu Jacaka. Goście w pierwszych 45. min także szukali swoich okazji do zdobycia gola. – Przy stanie 1:0 Adrian Lis zdecydował się na strzał z daleka, a piłka pechowo odbiła się od poprzeczki, a następnie wyszła w pole – relacjonował prezes zebrzydowian. Po przerwie czwartego gola dla beniaminka z Kowar zdobył Skowron. Honor gościom uratował Wichowski, wykorzystując w ostatnich fragmentach meczu rzut karny.

OLIMPIA – SPARTA 4:1 (3:0)

Bramki: 1:0 Gliński (5), 2:0 Jacak (12), 3:0 J. Hobgarski (23), 4:0 Skowron (80), 4:1 Wichowski (90-karny).
Żółte kartki: Skowron oraz M. Rogowski, R. Kumoś, Mitera.
Sędziował: Sławomir Kostka.
Widzów: 200.

OLIMPIA: Ożóg – Czuba, Krzysztoń, Jacak, Skowron, Maciejski (65 P. Hobgarski), Gliński, Szujewski, J. Hobgarski, Kosek (75 Jakubiak).
SPARTA: Zdunek – Mitera, Lis, Lenart, Wajda (80 Jaskot), Królikowski, Makowski, P. Kumoś, R. Kumoś, Magarewicz (46 M. Rogowski), Wichowski.

Grzegorz Bereziuk