Olimpia Kowary tylko remisuje z Orłem Lubawka

Środowy mecz III kolejki ligi okręgowej pomiędzy Olimpią Kowary i Orłem Lubawka w niczym nie przypominał pojedynku z pierwszej rundy Pucharu Polski, jaki te zespoły niedawno rozegrały między sobą. Wtedy kowarzanie rozgromili lubawian 9-2, a teraz musieli zadowolić się jednym punktem, który zapewnili sobie dopiero na cztery minuty przed końcem meczu.
Pierwszy groźny strzał na bramkę gospodarzy zanotowali goście, ale piłka po uderzeniu głową Skrzypczaka trafiła tylko w poprzeczkę. W odpowiedzi Jakub Hobgarski dokładnie zacentrował na głowę Sebastiana Szujewskiego i było 1:0. Do przerwy więcej goli nie padło, co goście zawdzięczają głównie dobrze broniącemu Gruszce.
W 47. minucie padło wyrównanie. Skrzypczak wypuścił w uliczkę Kopcia, a ten strzelił celnie do siatki. W 60. minucie trybuny zamarły, ponieważ Bartosz Sobota ograł jak chciał Krzysztonia i Czubę i uderzeniem w długi róg wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie. Mijały kolejne minuty, które przybliżały lubawian do zwycięstwa, ale rzutem na taśmę miejscowi wyprowadzili groźną kontrę po stracie piłki w środku boiska przez Królaka, którą skutecznie sfinalizował Kamil Kosek i mecz zakończył się remisem 2-2.

Olimpia: Szaraniec – Ożóg, Czuba, Krzysztoń, Szczurek (80’ Procek) – Gliński, Maciejski, Jacak (52’ Kosek), Skowron (62 Jaworski) – Szujewski, Hobgarski.
Orzeł: Gruszka – Kisiel, Borcoń, Stepko, M. Królak – K. Królak, Kopeć, T. Sobota, Musiał (87’ Kulesza) – Skrzypczak, B. Sobota.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban