Super start Karkonoszy do nowego sezonu!
Wybornie rozpoczęły nowy sezon jeleniogórskie Karkonosze, które w Kamiennej Górze w obecności blisko pół tysiąca widzów rozgromiły miejscową Olimpię 9-3. Jeleniogórzanie zagrali radosny i ofensywny futbol, nie pozbawiony jednak mankamentów, o czym przekonują trzy stracone gole przez niefrasobliwość naszych obrońców.
Mec z w Kamiennej Górze zapowiadał się jako święto futbolu. Olimpia wróciła do IV ligi po sześciu latach przerwy, do tego rywalem podopiecznych Jana Grzesińskiego były Karkonosze, a nic tak nie dodaje smaku rywalizacji jak derbowa konfrontacja. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Dłużniaka licznie zebrani kibice mieli okazję nagrodzić brawami swoich piłkarzy, którzy z rąk prezesa JOZPN Andrzeja Kowala odebrali pamiątkowy puchar za wygranie ligi okręgowej w sezonie 2007/08.
Podbudowani atmosferą spotkania kamiennogórzanie od pierwszej minuty zagrali bez respektu dla rywali i poszli na wymianę ciosów. Nieco zaskoczeni agresywną postawą gospodarzy jeleniogórzanie popełnili kilka błędów, których konsekwencją było realne zagrożenie ze strony napastników Olimpii pod bramką Tomasza Ciepieli. W 7-ej minucie goście mogli mówić o szczęściu gdy z 5 metrów Łukasz Kraszewski strzelił głową obok słupka, ale kilka minut później już nic nie pomogło Karkonoszom i po serii kuriozalnych błędów naszej obrony Grzegorz Kraszewski strzałem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Odpowiedź przyjezdnych była natychmiastowa, w 16-ej minucie w pole karne gospodarzy wpadł Maciej Wojtas i kapitalnym strzałem pod poprzeczkę z rogu pola karnego doprowadził do remisu. Niestety blisko 100-osobowa grupa kibiców z Jeleniej Góry nie nacieszyła się tym trafieniem, gdyż trzy minuty później znów Olimpia była na prowadzeniu, a bramkę zdobył Łukasz Kraszewski. Stracony gol nie podłamał podopiecznych Leszka Dulata i podobnie jak przy stracie pierwszego gola pokazali oni charakter błyskawicznie doprowadzając do remisu. W 21-ej minucie przy linii końcowej boiska Łukasz Kusiak okazał się sprytniejszy od bramkarza Bogdana Budy oraz Tomasza Pietrzykowskiego i po ograniu tych zawodników idealnie dośrodkował do Mateusza Durlaka, który dopełnił formalności. Przez kolejne 20 minut na boisku trwała w miarę wyrównana walka, dopiero w końcówce pierwszej części gry przewagę osiągnęli goście, co przyniosło dwa gole. W 41-ej minucie Mateusz Durlak zrewanżował się doskonałą asystą Łukaszowi Kusiakowi, a ten bez problemu pokonał bramkarza Olimpii strzałem z kilku metrów. Natomiast w ostatniej minucie pierwszej połowy wybornym podaniem z własnej połowy popisał się Marek Wawrzyniak. Precyzyjnie zagraną piłkę przejął Łukasz Kowalski zostawiając kilka metrów w tyle pilnującego go zawodnika gospodarzy i strzałem w krótki róg z kilkunastu metrów ustalił wynik pierwszych 45 minut na 4-2 dla Karkonoszy.
Niestety w przerwie spotkania została zmącona atmosfera piłkarskiego święta. Na stadion dostała się kilkudziesięcioosobowa grupa kibiców Górnika Wałbrzych, która dążyła do zwarcia z kibicami Karkonoszy. Ci nie pozostali bierni i na bieżni okalającej boisko doszło do krótkiej bijatyki. Po około dwóch minutach policja opanowała sytuację używając m.in. karabinów na plastikowe kule. Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic zdrożnego, jednak niesmak pozostał i możemy mieć tylko nadzieję, że więcej na meczach z udziałem Karkonoszy nie będziemy musieli oglądać takich incydentów!
Awantury na szczęście nie musieli oglądać piłkarze obu zespołów, którzy w szatniach mobilizowali się na drugą połowę. Lepiej sztuka ta udała się jeleniogórzanom, a efektem rad trenera Dulata były dwa gole strzelone w pierwszych 10 minutach po przerwie. Najpierw rozgrywający dobre spotkanie Daniel Kotarba technicznym strzałem pokonał wprowadzonego po przerwie Damiana Powiertowskiego, a kilka chwil później sztuki tej dokonał… obrońca Olimpii Grzegorz Kuk, niefortunnie kierując piłkę do własnej bramki. W 59-ej minucie siódmego gola mógł zdobyć Mateusz Durlak, ale nie potrafił wykorzystać rzutu karnego podyktowanego za faul na Łukaszu Kowalskim. Co się odwlecze to nie uciecze i właśnie popularny Kowal w 67-ej minucie podwyższył na 7-2 dla biało-niebieskich. Gol ten chyba nieco uśpił jeleniogórzan, gdyż pozwolili oni Łukaszowi Mazurowi strzelić trzeciego gola dla miejscowych, a przez kolejne 10 minut cofnęli się do obrony i tylko dobrej postawie Tomasza Ciepieli Karkonosze mogą cieszyć się, że nie straciły kolejnego gola. Końcówka meczu to popis Konrada Koguta. W 89-ej minucie nasz napastnik znakomicie obsłużył Łukasza Kusiaka, który strzałem do pustej bramki zdobył ósmego gola, a w doliczonym czasie gry Kogut już sam po indywidualnej akcji pokonał Powiertowskiego ustalając wynik spotkania na 9-3 dla gości.
Warto wspomnieć, iż na inaugurację IV ligi do Kamiennej Góry pofatygował się prezydent Marek Obrębalski, który oglądał mecz w towarzystwie Bogusława Kempińskiego i Tadeusza Dudy. Szef Jeleniej Góry został zauważony przez kibiców Karkonoszy, którzy przywitali go brawami, a pod koniec meczu zaśpiewali: „III liga prezydencie!”, sugerując Markowi Obrębalskiemu, że cel ten jest w tym sezonie do zrealizowania, jeżeli tylko miasta trochę głębiej sięgnie do kieszeni, przynajmniej w kwestii stypendiów dla jeleniogórskich piłkarzy, którzy tak znakomicie rozpoczęli ligowe zmagania!
W następnej kolejce Karkonosze zagrają na własnym boisku z wrocławską Ślęzą. Mecz ten odbędzie się w sobotę 16 sierpnia o godzinie 16-ej. Warto wybrać się na to spotkania aby wspomóc naszych piłkarzy dopingiem w odniesieniu kolejnego zwycięstwa!
OLIMPIA KG – KARKONOSZE JG 3-9 (2-4)
Bramki: 1-0 G. Kraszewski 15’, 1-1 Wojtas 16’, 2-1 Ł. Kraszewski 19’, 2-2 Durlak 21’, 2-3 Kusiak 42’, 2-4 Kowalski 45’, 2-5 Kotarba 51’, 2-6 Kuk (sam.) 54’, 2-7 Kowalski 67’, 3-7 Mazur 69’, 3-8 Kusiak 89’, 3-9 Kogut 92’.
Żółte kartki: Hadała oraz Kowalski.
Sędziowali: Krzysztof Dłużniak jako główny oraz Marek Grzywacz i Robert Grabowski.
Widzów: 450.
OKG: Buda (46’ Powiertowski) – Furmanek, Pietrzykowski, Kuk, Hadała, Mazur, Wilk, Bieńkowski, Ł. Kraszewski, G. Kraszewski, Wojciechowski.
KSK: Ciepiela – Siatrak, Rodziewicz, Wawrzyniak, Kurzelewski, Walczak, Kotarba, Wojtas, Kusiak, Kowalski, Durlak.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży