Wysokie zwycięstwo Karkonoszy z Kuźnią Jawor

Więcej niż poprawnie zaprezentowali się dzisiaj piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy w konfrontacji z Kuźnią Jawor. Podopieczni trenera Leszka Dulata pokonali beniaminka IV ligi 4-0, a wynik tego spotkania mógł być jeszcze wyższy.
W pierwszej połowie gości próbowali dotrzymać kroku jeleniogórzanom, a w pierwszym kwadransie przejęli nawet środek pola. Później kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami przejęli już jeleniogórzanie. Po raz pierwszy groźnie pod bramką Główki było w 16-ej minucie, gdy z rzutu wolnego z ok. 18 metrów uderzał Łukasz Kowalski. Napastnik Karkonoszy huknął jak z armaty, ale bramkarz Kuźni kapitalną interwencją sparował piłkę na poprzeczkę. Drugą godną uwagi sytuację w pierwszej połowie nasi piłkarze mieli w 19-ej minucie. Dobrze grający w tym spotkaniu Maciej Wojtas wpadł w pole karne i strzałem w długi róg próbował pokonać Główkę, jednak piłka przeszła obok słupka. Do przerwy 0-0.
Druga połowa rozpoczęła się po myśli biało-niebieskich. Już trzy minuty po przerwie prowadzenie dla Karkonoszy uzyskał Jarosław Adamczyk pokonując strzałem głową z pięciu metrów dopiero co wprowadzonego na boisko Rzepę. W 57-ej minucie goście mogli wyrównać, ale w polu karnym Karkonoszy pogubił się Zieliński. Napastnik Kuźni położył już bramkarza gospodarzy na ziemię, jednak pogubił się i jeleniogórscy obrońcy zażegnali niebezpieczeństwo. Chwilę później mogło być już 2-0 dla miejscowych, ale efektowna główka Bartosza Gęcy przeszła minimalnie nad poprzeczką. Co się odwlecze to nie uciecze i w 64-ej minucie jeleniogórzanie podwyższyli wynik, a bramka padła po kapitalnej zespołowej kontrze, którą zainicjował Bartosz Gęca udaną interwencją we własnej strefie obronnej. Odebraną rywalom piłkę jeleniogórski młodzieżowiec przekazał Maciejowi Wojtasowi, a ten znakomitym prostopadłym podaniem uruchomił Łukasza Kowalskiego. Popularny Kowal w sytuacji sam na sam nie dał szans Rzepie mijając go i umieszczając piłkę w pustej bramce. Po stracie drugiego gola z jaworskich piłkarzy uszło powietrze, co wykorzystali biało-niebiescy dobijając rywali. Kolejne gole zdobyli Daniel Kotarba – świetna akcja indywidualna, Kotarba wyłuskał piłkę rywalowi w środku pola i technicznym strzałem z 12 metrów pokonał Rzepę oraz Jarosław Adamczyk, który efektownym wolejem ustalił wynik meczu na 4-0. W ostatniej minucie Kowalski mógł strzelić piątego gola dla KSK, ale w sytuacji jeden na jednego z bramkarzem Kuźni strzelił obok słupka.
Meczem z Kuźnią jeleniogórzanie zakończyli pierwszy etap przygotowań do nowego sezonu. We wtorek nasi piłkarze wyjeżdżają na obóz sportowy do Pobierowa, gdzie zagrają przynajmniej dwa kolejne sparingi z Wybrzeżem Rewalskim Rewal i MKP Kutno. Niebawem napiszemy więcej o obozowych planach, na bieżąco będziemy również relacjonować pobyt naszych piłkarzy nad morzem.

KSK: Dubiel – Wawrzyniak, Rodziewicz (46’ Bijan), Kurzelewski (46’ Gęca), Siatrak, Kuźniewski (46’ Adamczyk), Wojtas, Kotarba, Walczak (76’ Kochan), Kowalski, Kogut (79’ Korkuś).

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban