Remis Karkonoszy na początek gier sparnigowych

Wczoraj na stadionie przy ulicy Lubańskiej przecierali oczy ze zdziwienia kibice jeleniogórskich Karkonoszy, powodem takiego stanu rzeczy była frekwencja naszych piłkarzy na sparingu z Motobi Kąty Wrocławskie. Wbrew plotkom i pogłoskom o rozbiciu zespołu do dyspozycji trenera Leszka Dulata byli praktycznie wszyscy piłkarze. Zabrakło tylko Mateusza Durlaka i Łukasza Kusiaka, którzy przebywają na obozie sportowym zorganizowanym przez ich uczelnię Kolegium Karkonoskie i Macieja Suchaneckiego. Niepokoi w zasadzie tylko brak Suchego, który najprawdopodobniej będzie kontynuował karierę tuż za naszą zachodnią granicą.
Jak wiadomo jeleniogórzanie trenują dopiero od ostatniego poniedziałku, więc przed meczem z Motobi to z pewnością rywale byli faworytem, tym bardziej, że grają w wyższej lidze i kilka dni temu gładko pokonali w sparingu Górnika Konin 3-0. Pierwsze kilka minut spotkania potwierdziło przedmeczowe tezy, gdyż III-ligowcy ostro zaatakowali bramkę Michała Dubiela, który był w sporych opałach, a raz w sukurs przyszedł mu słupek. W 10-ej minucie niespodziewanie prowadzenie objęli biało-niebiescy. Z rzutu wolnego w pole karne gości dośrodkował Łukasz Kowalski, a ładnym uderzeniem głową popisał się Wojciech Bijan. Od tej pory mecz się wyrównał i gospodarze byli co najmniej równorzędnym rywalem dla Motobi.
W przerwie obaj trenerzy dokonali kilku zmian, co sprawiło, że obraz gry nieco uległ zmianie. Lekką przewagę osiągnęli rywale, co udokumentowali golem w 59-ej minucie meczu. Na skutek błędów naszych obrońców przed własnym polem karnym, futbolówkę otrzymał Michał Kossakowski, który kapitalnym wolejem zdjął pajęczynę w bramce strzeżonej przez Michała Dubiela. Doprawdy był to gol godny kamery filmowej.
Kolejne minuty spotkania to w miarę wyrównana gra, lekką przewagę optyczną mieli goście, ale Karkonosze groźnie kontrowały. M.in. w końcówce meczu w dobrej sytuacji był Łukasz Kowalski, który tuż przed linią pola karnego został brutalnie ścięty przez Piotra Jawnego. Rzut wolny wykonał sam poszkodowany, niestety minimalnie chybiając.
Kolejny sparing nasi piłkarze zagrają w najbliższą sobotę, również na stadionie przy Lubańskiej, gdzie o godzinie 17-ej zmierzą się z Kuźnią Jawor. Zapowiada się ciekawy pojedynek, który będzie przedsmakiem ligowej rywalizacji, gdyż już w III kolejce ej Karkonosze zawitają w Jaworze.

KSK: Dubiel – Bijan (55’ Gęca), Rodziewicz (46’ Kurzelewski), Siatrak (46’ Wajda), Wawrzyniak, Wojtas, Kotarba (46’ Adamczyk), Kogut (75’ Korkuś), Kuźniewski, Kowalski (85’ Kochan), Walczak (70’ Kik).

Piotr Kuban