Arkadiusz Sojka jedną nogą w Świnoujściu

Nie zaliczy do udanych dopiero co zakończonych rozgrywek Arkadiusz Sojka. Wychowanek Karkonoszy Jelenia Góra jesienią występował w Orange Ekstraklasie w barwach Polonii Bytom, a wiosną przywdział koszulkę Pelikana Łowicz, który spadł do nowej II ligi.
- Do Łowicza trafiłem w ostatniej chwili, gdy tuż przed startem rundy wiosennej okazało się, że trener Michał Probierz nie widzi dla mnie miejsca w zespole – relacjonuje Arkadiusz Sojka. – W koszulce Pelikana wystąpiłem 10 razy, strzeliłem 2 gole, nie jest to imponujący dorobek, a na dodatek mój zespół nie zdołał się zakwalifikować do nowej I ligi. Słabsza forma była trochę wynikiem moich problemów zdrowotnych, miałem kilka drobnych kontuzji, z którymi nie mogłem się uporać – tłumaczy A. Sojka.
Wraz z końcem sezonu Sojce skończyło się wypożyczenie do Pelikana i zanosiło się, że powróci do Polonii Bytom co niespecjalnie mu się uśmiechało, w sukurs jeleniogórzaninowi przyszedł … PZPN, degradując za brak wymogów licencyjnych Polonię do niższej klasy rozgrywkowej. – Mam zapis w kontrakcie, że w przypadku spadku bytomian z Orange Ekstraklasy moja umowa zostaje automatycznie rozwiązana i jestem wolnym zawodnikiem. Skorzystałem z tego i podpisałem już przedwstępną umowę z beniaminkiem I ligi Flotą Świnoujście. Wierzę, że nad morzem odbuduję formę i zaliczę dobry sezon zarówno ja, jak i mój nowy klub – podsumowuje kwestię swojego transferu były zawodnik Karkonoszy.

Piotr Kuban