Karkonosze remisują bezbramkowo z Motobi

Niewielu emocji dostarczył jeleniogórskim kibicom kolejny mecz w IV lidze piłkarzy Karkonoszy Jelenia Góra. Po pojedynku w którym niewiele było interesujących zagrań jeleniogórzanie zremisowali bezbramkowo z Motobi Kąty Wrocławskie 0:0

Spotkanie Karkonoszy z Motobi stało na bardzo słabym poziomie, zaś przez zdecydowaną część czasu gry z boiska wiało nudą. Akcje ofensywne obu zespołów poza nielicznymi wyjątkami były mało pomysłowe i rozgrywane w anemicznym tempie. W pierwszej połowie więcej z gry miał zespół gości, który posiadał optyczną przewagę i lepiej operował piłką. W 10 minucie po dograniu z głębi pola gracz gości Damian Szczepaniak zagrywał piłkę wzdłuż linii bramkowej Karkonoszy, jednak żaden z jego partnerów nie przyłożył nogi i nie pokonał bramkarza Karkonoszy Michała Dubiela. W 15 minucie groźnie dla Motobi uderzał Marek Kosztowniak, jednak w tej sytuacji dobrą interwencją popisał się M. Dubiel wybijając piłkę na róg. W 37 min na indywidualną akcję zdecydował się Maciej Wojtas i strzałem z 18 metrów próbował pokonać bramkarza gości, jednak uderzenie to powędrowało dwa metry ponad poprzeczką bramki Motobi. Była to właściwie jedyna godna odnotowania akcja Karkonoszy przed przerwą.

Po zmianie stron zdecydowaną przewagę uzyskali gospodarze, jednak ich akcje w większości przypominały bicie głową w mur obrony Motobi. W 48 min po faulu na Łukaszu Kowalskim Karkonosze miały rzut wolny z linii pola karnego, jednak strzał oddany w tej sytuacji przez Tobiasza Kuźniewskiego był słaby i niecelny. W 73 min solowym rajdem popisał się Mateusz Durlak, podał piłkę do stojącego 5 metrów przed bramką Ł.Kowalskiego lecz ten tak nieudolnie próbował opanować futbolówkę że stracił ją po zagraniu ręką. W 86 min najlepszej sytuacji bramkowej w całym pojedynku dla gospodarzy nie wykorzystał Paweł Walczak, gdyż jego strzał z ostrego kąta sprzed linii bramkowej wybił jeden z obrońców gości. Tuz przed końcowym gwizdkiem arbitra kolejnej okazji bramkowej dla gospodarzy nie potrafił zamienić na gola Ł. Kowalski. W sytuacji sam na sam z bramkarzem Motobi Marcinem Foltynem nasz napastnik wypuścił sobie zbyt daleko piłkę i w konsekwencji strzał jaki oddał był słaby i łatwo został obroniony przez goalkeepera.

KARKONOSZE JG - MOTOBI KW 0:0

Karkonosze: Dubiel - Siatrak, Rodziewicz, Wawrzyniak, Kurzelewski, Wojtas (Kusiak 61 min), Kuźniewski, Adamczyk (Kogut 65 min), Suchanecki (Walczak 61 min), Durlak (Kotarba 74 min), Kowalski.

Grzegorz Kędziora
foto: Dariusz Gudowski