Karkonosze na krawędzi, piłkarze proszą prezydenta o spotkanie!

Dramatycznie przedstawia się sytuacja w jeleniogórskich Karkonoszach. Ten zasłużony dla miasta klub jest na krawędzi swojej egzystencji i na dzień dzisiejszy nie dysponuje środkami aby zorganizować mecz z Motobi Kąty Wrocławskie w najbliższą sobotę. Minęła już prawie połowa 2008 roku, a biało-niebiescy do tej pory otrzymali z miasta nieco ponad 30. tysięcy złotych, czyli pierwszą transzę przeznaczoną na szkolenie młodzieży. Utrzymanie dwóch zespołów juniorskich i seniorów od początku roku pochłonęło ponad dwukrotnie większą kwotę, co spowodowało zadłużenie klubu u przewoźników i wielu innych instytucji, a co najgorsze klub ma kilkumiesięczne zadłużenie w wypłatach dla trenera Leszka Dulata, zalega też piłkarzom z premiami i stypendiami, które zobowiązał się wypłacać na początku roku. Tą sytuacją jeleniogórscy piłkarze są załamani do tego stopnia, że na dzisiaj dziesięciu z nich zadeklarowało po zakończeniu rozgrywek chęć opuszczenia szeregów klubu ze Złotniczej. Rozgoryczenie zawodników jest tym większe, że na spotkaniu wielkanocnym w siedzibie Karkonoszy, prezydent Marek Obrębalski obiecał piłkarzom stypendia oraz znaczną i szybką pomoc dla klubu. Niestety nic z tych deklaracji nie wynikło… Jak zapowiedział w lokalnej prasie zniesmaczony całą sytuacją Tadeusz Duda, po zakończeniu rozgrywek rezygnuje on z pełnienia funkcji prezesa MKS Karkonosze Jelenia Góra…
W związku z ostatnimi wydarzeniami zdesperowani piłkarze poprosili o spotkanie prezydenta Obrębalskiego. Termin ustalenia daty spotkania rady drużyny z szefem Jeleniej Góry podjął się ustalić radny Platformy Obywatelskiej Piotr Miedziński, który jako jeden z niewielu zainteresował się losem piłkarzy. Miejmy nadzieję, że do owego spotkania dojdzie jeszcze w tym tygodniu, gdyż sytuacja w klubie jest naprawdę gorąca, a piłkarze zamiast mobilizować się na dzisiejszy mecz z Miedzią II Legnica, muszą stresować się problemami egzystencjonalnymi – swoimi i klubu…

Piotr Kuban