Karkonosze remisują z liderem

Niewiele zabrakło aby jeleniogórskie Karkonosze pokonały dzisiaj lidera IV ligi. Niestety słaba skuteczność pozwoliła biało-niebieskim tylko zremisować ze Spartą Świdnica 0-0, choć obiektywnie trzeba stwierdzić, iż podział punktów w tym meczu był zasłużonym wynikiem.
Pomimo braku goli pojedynek Karkonoszy ze Spartą był dobrym widowiskiem, kto wie czy nie najlepszym w tej rundzie jakie mieli okazję oglądać kibice przy Złotnieczej. Przez pierwszy kwadrans nieco stremowani podopieczni Leszka Dulata oddali inicjatywę gościom, którzy zepchnęli nasz zespół do głębokiej defensywy. Po tym okresie nasi piłkarze otrząsnęli się z przewagi rywali i coraz częściej zaczęli się zapuszczać na przedpole bramki Kujawskiego. Po strzałach Adamczyka i Kusiaka bramkarz Sparty musiał wykazać się sporymi umiejętnościami aby zachować czyste konto, dwa razy na jego szczęście piłka po strzałach Konrada Koguta minimalnie minęła słupek. W rewanżu Jacek Fojna był bliski pokonania Tomasza Ciepieli, jednak nasz bramkarz spisał się znakomicie i na przerwę piłkarze schodzili przy wyniku 0-0.
Druga połowa rozpoczęła się od groźnej sytuacji dla rywali, ale później znacznie groźniej było pod bramką Kujawskiego. Świdnicki bramkarz ku rozpaczy jeleniogórskich kibiców rewelacyjnie wybronił strzały głową Koguta i Adamczyka, nie pokonała też go w sytuacji sam na sam Mateusz Durlak. W 83-ej minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Leszek Kurzelewski i ostatnie minuty Karkonosze grały w osłabieniu. Decyzja sędziego zdenerwowała Leszka Dulata, który nie omieszkał przekazać swoich uwag arbitrowi w dosyć energiczny i głośny sposób. Skutkiem takiego zachowania było odesłanie jeleniogórskiego szkoleniowca na trybuny przez sędziego Jasinę. W doliczonym czasie gry świdniczanie mogli rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, jednak w olbrzymim kotle pod bramką Ciepieli żaden z piłkarzy Sparty nie potrafił skierować futbolówki do siatki.
Za tydzień Karkonosze czeka kolejny trudny sprawdzian. Tym razem we Wrocławiu biało-niebiescy zmierzą się z miejscowym Wulkanem, który zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli. Jesienią przy Złotniczej padł remis, a nasi piłkarze prześcigali się w marnowaniu znakomitych sytuacji bramkowych. Miejmy nadzieję, iż za tydzień również ich nie zabraknie, oby jednak tym razem jeleniogórzanie byli skuteczniejsi.

KARKONOSZE JG – SPARTA ŚWIDNICA 0-0

Żółte kartki: Siatrak, Kogut oraz Charciarek, Gol, Ludwik.
Czerwona kartka: Kurzelewski (za dwie żółte).
Sędziowali: Jasina jako główny, Golasiński, Szafran (OZPN Wrocław).
Widzów: 400.

KSK: Ciepiela – Siatrak, Wawrzyniak, Kurzelewski, Rodziewicz, Walczak, Kuźniewski, Adamczyk (76’ Kotarba), Kusiak, Kogut, Durlak.
SPARTA: Kujawski – Bielski, Marszałek, Solarz, Charciarek, Fojna (82’ Broszkowski), Goździejewski (74’ Kraus), Felich (57’ Piech), Gajos (86’ Ludwik), Gol, Surnik.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban