Karkonosze Jelenia Góra wygrywają w Bolesławcu
Sukcesem zakończył a się wyprawa do Bolesławca piłkarzy Karkonoszy Jelenia Góra. Podopieczni Leszka Dulata pokonali miejscowy BKS 2-1, kontynuując passę dobrych występów w rundzie wiosennej.
Sobotnie mecz mógł się pechowo rozpocząć dla gości, gdyż już w 5-ej minucie dwa razy poprzeczka wyręczyła Michała Dubiela. Najpierw z 25. metrów trafił w aluminium Kamil Mielnik, a jego wyczyn powtórzył przy próbie dobitki Paweł Rissmann. Chwilę po tym zdarzeniu nastąpiła nieoczekiwana przerwa w zawodach. Spowodowało ją wtargnięcie na stadion niezidentyfikowanej – jak opisał w pomeczowym protokole sędzia Kulas - grupy kibiców, która zaatakowała miejscowych szalikowców. Na obiekcie doszło do potężnego zamieszania, gdyż w pewnym momencie biło się i uciekało kilkaset osób naraz. W zadymie nie brali udziału kibice z Jeleniej Góry, którzy przyjechali do Bolesławca dwoma autokarami. Przerwa trwał aż 10. minut, gdyż do takich incydentów zupełnie nie były przygotowane służby porządkowe i miejscowa policja. Choć stróżów prawa nie brakowało wokół stadionu długi czas biernie przyglądali się zajściom, a już po wkroczeniu na stadion razili nieporadnością. Ciężko się oprzeć wrażeniom, iż gdyby spotkania o takim stopniu ryzyka odbywało się w Jeleniej Górze do zajść by niedoszło z prostego powodu – jeleniogórska policja jest o wiele lepiej przygotowana do zabezpieczania takich imprez o czym przekonał mecz z Górnikiem Wałbrzych, na którym praktycznie nie doszło do żadnych incydentów.
Gdy arbiter spotkania ponownie rozpoczął zawody, wyraźnie dało się zauważyć, iż miejscowym piłkarzom zajścia na stadionie wyraźnie podcięły skrzydła. Bolesławianie oddali inicjatywę Karkonoszom, co jeleniogórzanie udokumentowali już w 17-ej minucie golem Łukasza Kowalskiego z rzutu wolnego. Do przerwy więcej goli już nie było i pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem jeleniogórzan 1-0.
Już cztery minuty po przerwie gospodarze musieli przełknąć kolejną gorzką pigułkę, jaką niewątpliwie był drugi gol dla Karkonoszy. Również i tym razem biało-niebiescy zdobyli go ze stałego fragmentu, a był nim rzut karny podyktowany za zagranie ręką jednego z bolesławian po wrzutce w pole karne Łukasza Kusiaka. Jedenastkę na gola zamienił Maciej Wojtas.
Po stracie gola inicjatywę na boisku przejęli miejscowi, jednak ich ataki były chaotyczne i kończyły się niewielkim zagrożeniem pod bramką przyjezdnych, poza dwoma przypadkami, w których sporym kunsztem musiał wykazać się Michał Dubiel. W 87-ej minucie szczęście opuściło Karkonosze i w zamieszaniu podbramkowym po rzucie rożnym do siatki trafił Tomasz Krzywonos, co sprawiło, że ostatnie minuty przebiegały w nerwowej atmosferze. Wszystko jednak dobrze skończyło się dla biało-niebieskich i po ostatnim gwizdku sędziego Kulasa to jeleniogórzanie mogli cieszyć się ze zwycięstwa.
Już w najbliższą środę Karkonosze rozegrają kolejny mecz. Tym razem rywalem podopiecznych Leszka Dulata będzie Górnik Polkowice, a spotkanie to rozpocznie się o godzinie 17-ej. Zapraszamy!
BKS BOLESŁAWIEC – KARKONOSZE JELENIA GÓRA 1-2 (0-1)
Bramki: 0-1 Kowalski (17), 0-2 Wojtas (49), 1-2 Krzywonos(87).
Żółta kartka: Wojtas.
Sędziowali: Bartłomiej Kulas jako główny oraz Robert Grondowy i Tomasz Soja (Wrocław).
Widzów: 800.
BKS: Przykłota – Ogórek, Demczar, Rajchel, Kumoś, Mielnik, Krzywonos, Szaja (46 Stańko), Szymański (58 Mucha), Nitarski (71 Szajwaj), Rissmann.
KARKONOSZE: Dubiel – Zagrodnik, Rodziewicz, Wawrzyniak, Kurzelewski, Wojtas, Adamczyk, Kuźniewski, Kusiak, Krupa (68 Wajda), Kowalski (78 Kotarba).
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży