Wysoka porażka juniorów młodszych Karkonoszy

Wysokiej porażki 3-7 ze Śląskiem Wrocław doznali dzisiaj juniorzy młodsi Karkonoszy Jelenia Góra. Przyjezdni prowadzili już 7-1, a ostateczny wynik jeleniogórzanie zawdzięczają Sławomirowi Sobczakowi, który dwa razy w końcówce meczu ośmieszył obrońców i bramkarza Śląska.
Do przerwy wrocławianie prowadzili 3-1, a gole dla nich zdobywali Straszewski x 2 i Nazar. Na konto gości należy też zapisać bramkę dla Karkonoszy, gdyż było to trafienie samobójcze. Po przerwie zielono-biało-czerwoni w ciągu dziesięciu minut zdobyli kolejne trzy bramki, by po kilkunastu minutach dorzucić gola nr siedem i stało się jasne, iż wygrają ten mecz. Jedyne na co stać było naszych piłkarzy to wspomniane wcześniej dwa gole Sobczaka. Gole dla wrocławian w drugiej połowie zdobywali: Nowak, Bartnik, Zapała i Sikorski.
- Pomimo wysokiej porażki jestem w miarę zadowolony z postawy swojego zespołu – mówi trener Karkonoszy Krzysztof Zaleśny i dodaje – okresami graliśmy naprawdę nieźle, mieliśmy też sporo dogodnych sytuacji do zdobycia goli. Kilka razy trafialiśmy w słupek i poprzeczkę. Musimy też pamiętać, iż graliśmy z bardzo wymagającym rywalem.

Piotr Kuban
foto: Dariusz Gudowski