KSK: Jeden punkt zamiast pogromu Oławy...
Tylko jeden punkt zdobyli dzisiaj piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra w meczu z MKS Oława, choć gdyby wykorzystali połowę sytuacji bramkowych, wygraliby różnicą kilku bramek. Niestety nie pierwszy już raz zawiodła skuteczność podopiecznych Leszka Dulata…
Spotkanie z wyżej notowanym rywalem mogło mieć wprost wymarzony początek dla biało-niebieskich, gdyby gola w 8-ej minucie strzelił Jarosław Adamczyk. Zawodnik Karkonoszy przy stałym fragmencie gry ładnie zwiódł obronę i bramkarza rywali, ale jego strzał głową trafił tylko w słupek.
Kolejne minuty to gra w środku pola z tego trzeba zaznaczyć, iż piłka częściej znajdowała się na połowie gospodarzy. Mimo lekkiej przewagi optycznej oławianie nie potrafili stworzyć sobie dogodnej sytuacji strzeleckiej, takie mieli natomiast jeleniogórzanie. W 29-ej minucie Karkonosze ponownie były bliskie objęcia prowadzenia, jednak Łukaszowi Kowalskiemu zabrakło precyzji aby celnym strzałem wykończyć szybką kontrę całego zespołu. Po tej akcji nasi piłkarze wykonywali rzut rożny. Po centrze jednego z partnerów znakomicie główkował Leszek Kurzelewski, ale bramkarz gości instynktownie odbił piłkę. Kilka minut później gości mieli jedyną klarowną sytuację w pierwszej połowie, którą zmarnował jeden z oławian przenosząc piłkę nad poprzeczką strzałem z ok. 10 metrów. Do przerwy bez bramek.
Druga połowa mogła być popisową partią w wykonaniu jeleniogórskiego zespołu, gdyby biało-niebiescy wykorzystali choć co drugą sytuację. Już trzy minuty po przerwie przed wielką szansą na zdobycie bramki stanął Maciej Wojtas, jednak przegrał pojedynek z Markiem Bihunem. Minutę później gospodarze zdobyli upragnionego gola. Prawą stroną na bramkę oławian pociągnął Łukasz Kowalski, jego strzał sparował Bihun, jednak przy dobitce Mateusza Durlaka był bezradny. 1-0 dla Karkonoszy!
Zdobycie gola uskrzydliło jeleniogórzan, w ciągu kilku następnych minut wyborne okazje zmarnowali Łukasz Kusiak i Kowalski. W 53-ej minucie odepchnięty w polu karnym gości został Kowalski, jednak sędzia ku zdumieniu kibiców i zawodników Karkonoszy nie podyktował jedenastki. Irytację z powodu tej sytuacji wykorzystali przyjezdni, którzy przedostali się pod pole karne jeleniogórzan i po błędzie naszej obrony Marek Kowalczyk strzałem w długi róg bramki Michała Dubiela doprowadził do wyrównania.
Stracony gol podziałał deprymująco na podopiecznych Leszka Dulata, którzy przez dziesięć minut nie potrafili zagrozić rywalom. W 64-ej minucie sygnał do ataku dał Łukasz Kusiak, niestety marnując wymarzoną sytuację do zdobycia drugiego gola. Jeleniogórski pomocnik minął bramkarza z Oławy, jednak zwlekał ze strzałem tak długo, iż jego uderzenie do pustej bramki zdołał zablokować jeden z piłkarzy MKS-u. W kolejnej akcji znów szczęście nie opuszcza przyjezdnych, gdy obrońca oławian wybija piłkę z bramki w zamieszaniu po rzucie rożnym.
W 83-ej minucie czerwoną kartkę otrzymał Mateusz Durlak. Napastnik Karkonoszy po faulu na obrońcy rywali zamiast wstać i odejść na bok, uderzył go nogą co natychmiast wyłapał sędzia i bez namysłu odesłał jeleniogórzanina do szatni. Ostatnie minuty pomimo, iż biało-niebiescy grali w osłabieniu toczyły się na połowie gości, jednak atakom Karkonoszy brakowało wykończenia i mecz zakończył się remisem 1-1, z którego zdecydowanie bardziej cieszyli się przyjezdni…
Za tydzień biało-niebiescy zagrają na trudnym terenie w Bolesławcu, licznie na ten mecz wybierają się kibice Karkonoszy, którzy zarezerwowali już dwa autokary, każdy o pojemności 50. osób. Jak informują jeleniogórscy fani wyjazd spod stadionu przy Złotniczej przewidziano na godzinę 13-tą, natomiast mecz w Bolesławcu rozpocznie się o 15-ej.
KARKONOSZE JG – MKS OŁAWA 1-1 (0-0)
Bramki: 1-0 Durlak 48’, 1-1 Kowalczyk 53’.
Czerwona kartka: Durlak (uderzenie rywala bez piłki).
Żółte kartki: Kogut oraz A. Gancarczyk, Sikorski.
Sędziowali: Sylwester Dąbski jako główny, Artur Koza, Mateusz Pancerz.
Widzów: 300.
KSK: Dubiel – Zagrodnik, Wawrzyniak, Rodziewicz, Kurzelewski, Wojtas (73’ Wajda), Adamczyk (67’ Walczak), Kuźniewski, Kusiak, Durlak, Kowalski (77’ Kogut).
MKS: Bihun – A. Gancarczyk, Żelasko, Szponar (83’ Mońka), Sikorski, Kowalczyk, Ignasiak, Pożarycki, K. Gancarczyk (46’ Kopek), Ochmański, Konon (79’ Kozioł).
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży