Fatalny występ juniorów Karkonoszy na inaugurację

Fatalnie rozpoczęli rundę wiosenną juniorzy Karkonoszy Jelenia Góra, którzy przegrali w Ząbkowicach Śląskich z miejscowym Orłem 1-3. Wynik ten to najniższy wymiar kary, gdyż gospodarze mieli gro sytuacji bramkowych (m.in. dwa słupki i dwie poprzeczki), jednak byli szokująco nieskuteczni pod bramką Artura Hałki.
Dramat jeleniogórzan rozpoczął się już w trzeciej minucie, gdy po błędzie Tomasza Biskupskiego strzałem z 16. metrów Hałkę pokonał Tomasz Dziekański. Ten sam zawodnik tuż przed przerwą podwyższył prowadzenie gospodarzy na 2-0, celnie strzelając głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, w ciągu pierwszych dziesięciu minut miejscowi mogli zdobyć 3-4 gole, jednak jak już wspomniałem na początku byli wprost niewiarygodnie nieskuteczni. Wykorzystali to jeleniogórzanie zmuszając rywali do błędu i w stosunkowo niegroźnej sytuacji Daniel Pietrzak skierował piłkę do swojej bramki. Chwilę później podopieczni Dariusza Michałka mogli wyrównać, ale Tomasz Biskupski w sytuacji sam na sam pozwolił jednemu z obrońców zablokować jego strzał z kilku metrów. W końcówce spotkanie Orzeł zdobył trzeciego gola, jego autorem był Bartłomiej Cebula, który wykorzystał błąd Artura Hałki przy wyjściu do dośrodkowania z rzutu wolnego.
W najbliższą niedzielę biało-niebiescy zagrają przy Złotniczej ze Śląskiem Wrocław, którego pokonali jesienią 3-2 na Stadionie Olimpijskim. Po fatalnym początku przydałoby się zwycięstwo aby poprawić atmosferę w zespole i przedłużyć szansę jeleniogórzan na utrzymanie w Dolnośląskiej Lidze Juniorów. Życzymy powodzenia!

KSK: Hałka – Jurkowski, Gęca, Kieć, Biskupski, Jurczyk, Smolak, Kochan, Komorowski (65’ Kostka), Kik, Sobczak (46’ Gałka).

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban