Trudna przeprawa Karkonoszy z Twardym Świętoszów
Aż 120. minut musieli walczyć o awans do półfinału Pucharu Polski piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Po 90. minutach meczu z Twardym Świętoszów było 1-1, a dogrywkę biało-niebieskim zapewnił Marcin Krupa dopiero pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry.
Spotkanie, które rozgrywane było w Osiecznicy od początku toczyło się pod dyktando Karkonoszy, jednak długimi minutami jeleniogórzanie nie byli w stanie stworzyć realnego zagrożenia pod bramką świętoszowian. Dopiero w 30-ej minucie w dogodnej sytuacji po dośrodkowaniu Konrada Koguta znalazł się Łukasz Kusiak ale jego strzał z 10. metrów trafił tylko w słupek.
W 34-ej minucie IV-ligowców spotkał zimny prysznic. W środku pola fatalnie zachował się Kogut, który stracił piłkę na rzecz rywali. Jeden z zawodników Twardego ładnym prostopadłym podaniem obsłużył Piotra Bałuta, a ten w sytuacji sam na sam nie dał szans Michałowi Dubielowi. Piłkarze z Jeleniej Góry byli tak oszołomieni stratą gola, iż tylko niebywała indolencja strzelca pierwszego gola sprawiła, że nie podwyższył on wyniku minutę później. Tym razem Bałut zamiast do siatki posłał piłkę w niebo, choć dzieliło go zaledwie 10. metrów do pustej bramki. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1-0 dla gospodarzy.
Podirytowany nieporadnością swoich zawodników Leszek Dulat, dokonał w przerwie aż czterech zmian. Za słabo grających: Koguta, Kuźniewskiego i Wojtasa wprowadził Kotarbę, Krupę i Zagrodnika. Czwarta zamian była nieco zaskakująca, gdyż boisko opuścił będący jedynym zagrożeniem dla bramki gospodarzy Łukasz Kowalski, a w jego miejsce pojawił się na placu gry Mateusz Durlak.
Jak się okazało to Durlak wprowadził najwięcej ożywienia w szeregi biało-niebieskich. Jeleniogórzanie całą drugą połowę bili głową w mur i wydawało się, że na nic zdadzą się ich wysiłki. W 85-ej minucie los uśmiechnął się do Karkonoszy, a konkretnie do Marcina Krupy, który po centrze z rzutu rożnego Durlaka pokonał miejscowego bramkarza. Ostatnie minuty to nawałnica gości, jednak nie udało im się rozstrzygnąć meczu w regulaminowym czasie gry.
Podbudowani wyrównaniem podopieczni Leszka Dulata rozpoczęli dogrywkę w wielkim stylu. W 95-ej minucie na prowadzenie gości wyprowadził Marcin Krupa, a klika minut później podwyższył je Mateusz Durlak. Gdy na początku drugiej połowy dogrywki gola na 4-1 zdobył ładnym strzałem z rzutu wolnego Maciej Suchanecki, wydawało się, że jest po sprawie, jednak ambitni gospodarze wykorzystali rozprężenie rywali i po błędach obrony zdobyli dwa gole. Na doprowadzenie do remisu nie starczyło im czasu i mecz zakończył się wynikiem 4-3 dla Karkonoszy, które w kolejnej rundzie mogą trafić na jedną z ekip: Olimpia Kowary, Czarni LŚ, BKS Bolesławiec.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży