Karkonosze będą grać przy pustych trybunach...?!?

Meczem z Pogonią Oleśnica w wielkanocną wielką sobotę (22. marca) rozpoczną mecze na własnym stadionie piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Mecz ten rozpocznie się w samo południe, a tak wczesna pora podyktowana jest dobrem piłkarzy, którzy jak najszybciej po meczu będą chcieli rozjechać się na święta. Niestety wielce prawdopodobnym jest, iż spotkanie to odbędzie się bez udziału publiczności…
- Mam dosyć szykanowania klubu przez urzędników miejskich za jakich uważam zastępcę komendanta straży miejskiej Jacka Winiarskiego i Sławomira Nowaka, pełnomocnika prezydenta ds. bezpieczeństwa podczas imprez masowych. Obaj panowie robią wszystko aby nas zniechęcić do organizowania spotkań w ramach rozgrywek IV ligi, swoje trzy grosze dokłada też policja – mówi prezes Karkonoszy Tadeusz Duda. – Na meczach Karkonoszy nic się nie dzieje, a przeciwko mnie toczą się trzy sprawy w sądzie grodzkim wytoczone przez straż miejską i policję za uchybienia związane z organizacją meczów jesienią. Zarzuty? Niewłaściwie oznakowany ochroniarz, jakiś kibic pił piwo na meczu i tym podobne wykroczenia. Za każdym razem sąd chce ukarać mnie mandatem 1150 zł, to więcej niż bierze agencja ochraniająca spotkanie. Jeżeli o niej mówimy to na skutek tych spraw sądowych szef owej agencji rozwiązał z nami umowę – informuje Tadeusz Duda.
- Nie rozumiem takiego zachowania i niechęci skierowanej przeciw klubowi. Dlaczego w podobny sposób nie traktuje się Kolegium Karkonoskiego i Finepharmu Carlosa? Podczas ich meczów łamane są prawie wszystkie paragrafy ustawy o bezpieczeństwie podczas imprez masowych! Próżno na meczach tych klubów szukać ochroniarzy, odpalane w hali są fajerwerki, a jak się okazuje nikomu to nie przeszkadza… Winne są zawsze tylko Karkonosze – irytuje się prezes Karkonoszy.
Do pierwszego meczu przy Złotniczej pozostały trzy tygodnie, a Karkonosze nie mają podpisanej umowy z agencją posiadającą licencję do obsługi imprez masowych. Problem polega na tym, iż niewiele jest firm lokalnych, które spełniają rygory ustawy o imprezach masowych i posiadają odpowiednie uprawnienia. Brak kompetentnej agencji to tylko połowa kłopotów, druga jest bardzo prozaiczna – Karkonosze nie mają obecnie środków na wynajęcie ochroniarzy, którzy każą słono sobie płacić za swoje usługi.
- Agencja ochrony pana Alfreda Walasa była chyba jedyną na jaką stać było nasz klub, teraz gdy jej właściciel po wizytach w sądzie i na komendzie zniechęcił się do dalszej współpracy jesteśmy w kropce. Nie będę owijał w bawełnę i straszył, bo nie o to w tym chodzi ale na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje, że z Pogonią Oleśnica zagramy przy pustych trybunach. Taki wniosek z przykrością skieruję do policji w przyszłym tygodniu, szkoda, bo piłka nożna powinna być dla kibiców – podsumowuje wątek Tadeusz Duda.
Przerwa zimowa to najgorszy okres dla każdego kibica. Bite cztery miesiące rozbratu z klubową piłką powodują jej głód, a do meczu inaugurującego rozgrywki odlicza się dni i godziny. Miejmy nadzieję, że gdy piłkarze Karkonosze po raz pierwszy w tym roku wybiegną na murawę stadionu przy Złotniczej jego bramy będą otwarte, co będzie oznaczało, iż wszystkie zainteresowane strony stanęły na wysokości zadania i uporządkowały kwestię organizacji meczów. Wszak nie po to fani Karkonoszy odliczali dni i godziny aby 22. marca siedzieć w domach, gdy ich pupile będą walczyć o ligowe punkty z oleśnicką Pogonią. Nie chcemy w Jeleniej Górze pustych stadionów i scen takich jak jesienią w Zgorzelcu, gdzie mecz Nysa – Karkonosze oglądała gromadka przebierańców w pomarańczowych kamizelkach i 20. policjantów…

Piotr Kuban