Lotnik remisuje z Włókniarzem Mirsk

Remisem 2-2 zakończył się sparing Lotniak Jeżów z Włokniarzem Mirsk, który odbył się w sobotnie popołudnie w Siedlęcinie. Do przerwy dzięki bramce Mariusza Kowalskiego - Ciepieli górą byli goście, w drugiej połowie gole strzelał już obie ekipy. Najpierw wynik podwyższyli jeżowianie, a na listę strzelców wpisał się Mateusz Zawadzki. Nie podłamało to mirszczan, którzy złapali kontakt z rywalami po akcji skutecznie zakończonej przez Arkadiusza Leśniańskiego. Wynik meczu na 2-2 ustalił w końcówce meczu Adrian Badura.


- Za tydzień gramy kolejny sparing, tym razem z Chrobrym Nowogrodziec na sztucznej płycie w Zgorzelcu - informuje Tadeusz Chwałek, prezes Lotnika Jeżów Sudecki. - Cieszę się, że nareszcie zagramy w normalnych warunkach, bo jednak gra na boisku w Siedlęcinie grozi kontuzjami moich piłkarzy. Dzisiaj szczytem wszystkiego był moment, gdy przejeżdżający obok boiska samochód przejechał w trakcie meczu przez kawałek placu gry - nie kryje zażenowania prezes Lotnika.
Kolejny mecz w barwach Włókniarza zagrał zawodnik Karkonoszy Krzysztof Józefiak, który co prawda gola nie strzelił ale był wyróżniającą się postacią w szeregach mirszczan. - W rundzie wiosennej chciałbym grać w Mirsku - nie ukrywa popularny Józek. - Klub załatwił mi tutaj pracę, jest dobra atmosfera, liczę, że kluby się dogadają i pomogę wiosną Włókniarzowi w walce o utrzymanie - deklaruje Józefiak.

Piotr Kuban