Grad goli w meczu Karkonosze - Zawisza Bydgoszcz
Aż dziewięć goli mieli okazję zobaczyć wczoraj wieczorem kibice Karkonoszy, którzy wybrali się do Desnej na mecz swoich pupili z Zawiszą Bydgoszcz. Niestety pięć z nich wpadło do jeleniogórskiej bramki i po serii zwycięstw podopieczni doznali goryczy porażki.
Zawisza rok temu był liderem drugiej ligi ale jak pamiętamy na półmetku wycofał się z rozgrywek. Powodem takiego stanu rzeczy był fakt nieakceptowania klubu przez kibiców, którym nie w smak było pozyskanie miejsca w drugiej lidze kosztem Kujawiaka Włocławek oraz sankcje za udział w aferze korupcyjnej, które niechybnie byłyby nałożone przez WD PZPN na klub z Bydgoszczy. Obecny sezon bydgoszczanie rozpoczęli w IV lidze kujawsko-pomorskiej i po rundzie jesiennej zajmują w niej 3. miejsce. Na wiosnę chcą walczyć o sam szczyt, dzięki czemu w nowym sezonie będą mogli się znaleźć w nowej drugiej lidze.
Od pierwszej minuty w Desnej piłkarze musieli grać przy obfitych opadach deszczu. Trudne warunki jednak im nie przeszkadzały, co zaowocowało dobrym widowiskiem. Jako pierwsi gola strzelili goście, a konkretnie Valentin Dah. Przy golu tym spory błąd popełnił Michał Dubiel, gdyż stosunkowo łatwą piłkę wybił przed siebie i czarnoskóry piłkarz z łatwością wbił ją do siatki. Na gola Zawiszy szybko odpowiedziały Karkonosze. W 18-ej minucie w polu karnym rywali faulowany był Maciej Suchanecki, a karnego na gola zamienił Mateusz Durlak. Do przerwy zobaczyliśmy jeszcze dwa gole, najpierw Dubiela (niepotrzebne wyjście na linię pola karnego)pokonał drugi z Murzynów - Abraham Loligo, a w końcówce strzałem z 10 metrów obok bramkarza wyrównał Łukasz Kowalski.
Po przerwie za sprawą Piotra Bajery szybko prowadzenie objęli bydgoszczanie. Wyrównał strzałem z wolnego Maciej Suchanecki, którego lekki strzał z wolnego skierował do własnej bramki jeden z obrońców Zawiszy. Chwilę później jeleniogórzanie po raz pierwszy objęli prowadzenie po golu Marcina Krupy, jednak utrzymało się ono tylko do 75-ej minuty wtedy to wyrównał po wątpliwym karnym Szymon Maziarz. Tuż przed końcem meczu wynik strzałem z 15 metrów ustalił Przemysław Janiszewski i Zawisza wygrał z Karkonoszami 5-4.
Kolejny sparing jeleniogórzanie rozegrają w najbliższą sobotę ze Spartą Oborniki Wielkopolskie. Najbliższy rywal biało-niebieskich jest obecnie liderem IV ligi wielkopolskiej i może się pochwalić rundą jesienną bez porażki. Początek spotkania ze Spartą przewidziano na godzinę 14-tą. Miejscem springu będzie tradycyjnie Desna.
KARKONOSZE JG - ZAWISZA BYDGOSZCZ 4-5 (2-2)
Bramki: 0-1 Dah 10', 1-1 Durlak 18', 1-2 Loligo 22', Kowalski - 38', 2-3 Bajera 48', 3-3 Suchanecki 60', 4-3 Krupa 65', 4-4 Maziarz 75', 4-5 Janiszewski 87'.
I połowa KSK: Dubiel - Siatrak, Warzyniak, Kuźniewski, Suchanecki, Wojtas, Kurzelewski, Kotarba, Kusiak, Durlak, Kowalski.
II połowa KSK: Dubiel (Stankiewicz) - Wajda, Rodziewicz, Wawrzyniak, Suchanecki (Kusiak), Adamczyk, Krupa, Kołodziejczyk, Zagrodnik, Kogut, Walczak.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży