Kolegium Karkonoskie napędziło stracha faworyzowanemu Lotosowi

Przez trzy kwarty pachniało sensacją w rozegranym awansem meczu XVII kolejki PLKK pomiędzy AZS Finepharm Kolegium Karkonoskie, a niepokonanym w piętnastu dotychczasowych meczach Lotosem Gdynia. Dopiero w ostatniej kwarcie gdyniankom udało się przeważyć losy rywalizacji na swoją korzyść i wygrać 79:65
Jeleniogórzanki w pojedynku z Lotosem udowodniły, że w obecnym składzie mogą być groźne dla najlepszych zespołów ligi. Jeszcze po trzech, bardzo wyrównanych kwartach jeleniogórzanki wygrywały 55:50. Trio zawodniczek zagranicznych, z debiutującą Amrykanką Shyrą Ely, podobnie jak to było w poprzednim sezonie wzięło na siebie ciężar zdobywania punktów. W tej sytuacji dotychczasowa liderka punktowa zespołu Natalia Małaszewska kierowała grą koleżanek. Godna podkreślenia jest też znakomita postawa w walce pod tablicami Kamerunki Alvine Mendeng.

Wicemistrz Polski z Gdyni wyraźnie zlekceważył jeleniogórzanki. Trener Roman Skrzecz zwłaszcza w pierwszej fazie meczu wyraźnie oszczędzał zawodniczki zagraniczne. Dodatkowo do Jeleniej Góry nie przyjechała jedna z gwiazd drużyny Amerykanka Chamique Holdsclaw. Dopiero w 28 min szkoleniowiec Lotosu desygnował do gry drugą z zawodniczek z USA Dominique Canty. Z pojawieniem się na parkiecie gwiazdy WNBA był związany pokaz pseudo profesjonalizmu działaczy Lotosu, gdyż zawodniczka ta przyjechała do Jeleniej Góry bez koszulki meczowej i wybiegła na plac gry w trykocie innym niż reszta koleżanek. Po protestach trenera Eugeniusza Sroki Amerykanka musiała grać w koszulce użyczonej przez jedną ze swoich koleżanek. W trakcie 12 minut spędzonych placu gry D. Canty pokazała jednak klasę, zdobywając w tym czasie 12 punktów. Jej pojawienie się na parkiecie wlało jakby nowy duch w gdynianki, które w ostatniej kwarcie zagrały agresywniej w obronie i skuteczniej w ataku. Gospodynie miały w tym okresie duże problemy ze zdobywaniem punktów i wyraźnie opadły z sił, co bezlitośnie wykorzystał wicemistrz kraju wygrywając ostatnie 10 minut 29:12 i cały pojedynek 79:67.

AZS Finepharm KK - Lotos Gdynia 67:79 (21:25, 19:15, 15:10, 12:29)
AZS KK: Ely 21, Mendeng 16, Jackson 16, Małaszewska 7, Kaszuwara 5, Kret 2, Wójcik, Arodź, Balsam.

Grzegorz Kędziora
foto: Damian Milko, Grzegorz Bereziuk