Piłkarze Karkonoszy równorzędnym rywalem dla Stilonu
Remisem 3-3 zakończył się dzisiejszy test mecz jeleniogórskich Karkonoszy ze Stilonem Gorzów. Trzecia ekipa trzeciej ligi prowadziła już 2-0, jednak nasi zawodnicy potrafili złapać kontakt na koniec pierwszej połowy, a w drugiej przejęli inicjatywę na boisku i dyktowali warunki gry.
Pierwsze pół godziny spotkania rozgrywanego w czeskiej miejscowości Desna przy non stop padającym deszczu , toczyło się przy zdecydowanej przewadze gorzowian. Gra toczyła się głównie na połowie Karkonoszy, jednak rywale nie stwarzali zbyt wielu sytuacji bramowych. W 14-ej minucie po rzucie rożnym groźnie głową strzelał Maciej Malinowski a jego strzał z linii bramkowej wybił jeden z jeleniogórskich obrońców. Uczynił to jednak tak niefortunnie, iż Malinowski strzałem z dwóch metrów umieścił piłkę w bramce Dubiela. Kwadrans później gorzowianie zdobyli drugiego gola, tym raz składną akcję całego zespołu wykończył strzałem głową Mateusz Szczurek.
Stracone gole podziałały mobilizująco na biało-niebieskich, którzy się ocknęli i zaczęli grać ze Stilonem jak równy z równym. Przyniosło to efekty jeszcze przed przerwą, gdy z rzutu wolnego zacentrował Daniel Kotarba, a akcję celnym strzałem głową wykończył Marcin Zagrodnik.
Druga połowa rozpoczęła się wyśmienicie dla Karkonoszy. Znakomitą indywidualną akcją lewą stroną boiska popisał się Łukasz Kusiak, filigranowy pomocnik minął kilku rywali i wpadł w pole karne Stilonu gdzie dojrzał bardzo dobrze ustawionego Łukasza Kowalskiego, który bez najmniejszych problemów umieścił piłkę w pustej bramce gorzowian.
Kolejne minuty to dobra gra jeleniogórzan. Podopieczni Leszka Dulata narzucili rywalom swój styl gry i kontrolowali przebieg wydarzeń. Niestety nie udało im się wykorzystać żadnej ze stworzonych sytuacji, choć gwoli sprawiedliwości trzeba oddać, iż klarownych pozycji do oddania strzału nie mieli zbyt wiele.
W 80-ej minucie niespodziewanie prowadzenie objęli piłkarze z Gorzowa Wielkopolskiego. Piłkę rywalom przed polem karnym sprezentował Robert Rodziewicz, który podał piłkę wprost pod nogi jednego z gorzowian. Ten wpadł w pole karne Karkonoszy, gdzie upadł walcząc o piłkę z Markiem Siatrakiem. Czy był to faul? Sędzia wskazał na wapno i tej wersji będziemy się trzymać. Jedenastkę na gola zamienił Piotr Gajewski.
Jak się okazało nie było to ostatnie trafienie w tym meczu. W 88-ej minucie bramkarza gości płaskim strzałem z 12 metrów pokonał Paweł Walczak. Warto podkreślić, iż popularny Walec uderzył z pierwszej piłki i bramkarz rywali nie miał najmniejszych szans na obronę tego uderzenia. Po zakończeniu spotkania jeleniogórscy piłkarze udali się do pensjonatu "Chata u Martina", skąd po obiedzie powrócili do Jeleniej Góry. W Desnej zameldują się ponownie w najbliższą środę, celem rozegrania meczu kontrolnego z trzecią ekipą legnickiej ligi okręgowej - Kuźnią Jawor.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży