Karkonosze gromią Chojnowiankę w meczu sparingowym

Wysokim i w pełni zasłużonym zwycięstwem 5-0 zakończył się dzisiejszy sparing Karkonoszy Jelenia Góra z Chojnowianką Chojnów, liderem legnickiej ligi okręgowej. Wynik meczu mógł być znacznie wyższy jednak jeleniogórzanie nie wykorzystali kilku innych znakomitych sytuacji bramkowych, głównie za sprawą dobrze dysponowanego bramkarza gości.
Mecz na boisku w Desnej rozpoczął się od zdecydowanych ataków biało-niebieskich, którzy próbowali narzucić rywalowi swoje warunki gry. Chojnowianie przez pierwsze pół godziny byli w lekkiej defensywie, jednak mądrze się bronili i starali groźnie kontrować. Ze strony Karkonoszy największe zagrożenie rywali stwarzał Kondrad Kogut, który pokazał się w tym meczu z bardzo dobrej strony, a jego ciąg na bramkę rywali mógł imponować. Właśnie Kogut jako pierwszy pognębił Chojnowiankę strzelając gola na 1-0 w 33-ej minucie. Po niewykorzystanie wcześniej dwóch znakomitych sytuacji, tym razem napastnik Karkonoszy po profesorsku umieścił piłkę w siatce gości w sytuacji sam na sam.
Stracony gol wyraźnie podciął skrzydła chojnowianom, mimo to mieli oni znakomitą sytuację do wyrównania ale rzut wolny z 16. metrów rewelacyjnie wybronił Michał Dubiel. Chwilę później w ostatniej akcji pierwszej połowy drugiego gola zdobyli jeleniogórzanie. Podanie Macieja Suchaneckiego do Koguta przeciął zawodnik Chojnowianki Marciniak, jednak uczynił to tak niefortunnie dal swojego zespołu iż umieścił piłkę we własnej bramce.
Druga połowa stała całkowicie pod znakiem dominacji Karkonoszy. Biało-niebiescy szybko zdobyli dwa gole po strzałach Kowalskiego z karnego i Pawła Walczaka, co pozwoliło im na spokojną grę i pełną kontrolę boiskowych wydarzeń. Wynik meczu ustalił w 87-ej minucie Maciej Wojtas, który plasowanym strzałem z linii pola karnego pokonał bramkarza rywali.
W drugiej połowie dzisiejszego meczu w Karkonoszach zadebiutował były zawodnik Rakowa Częstochowa Jarosław Adamczyk. Zawodnik ten nie grał w piłkę ponad rok z powodu bardzo skomplikowanego złamania ręki, jednak z pewnością nie zapomniał jak się kopie piłkę. Adamczyk w meczu z Chojnowianką zagrał na pozycji środkowego pomocnika i trzeba przyznać, iż zaprezentował się całkiem przyzwoicie. Widać u niego braki kondycyjne i szybkościowe ale przegląd pola, czytanie gry i kilka naprawdę dobrych i ciekawych zagrać stwarza nadzieję, iż w końcu w Karkonoszach pojawił się zawodnik, który będzie potrafił pokierować linią pomocy. Jutro w meczu ze Stilonem Gorzów przekonamy się na co go stać na tle wyżej notowanego rywala.

KARKONOSZE JG - CHOJNOWIANKA CHOJNÓW 5-0 (2-0)

Bramki: 1-0 Kogut 33', 2-0 Marciniak (sam.) 45', 3-0 Kowalski (z karnego) 48', 4-0 Walczak 55', 5-0 Wojtas 87'.

KSK: Dubiel (45' Stankiewicz) - Kuźniewski, Siatrak, Wawrzyniak, Kurzelewski, Suchanecki, Kotarba, Kogut, Walczak, Durlak, Kusiak. Grali też: Wojtas, Kowalski, Rodziewicz, Zagrodnik, Adamczyk.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban