KSK: Jak równi z równym w meczu z Młodą Ekstraklasą
Bardzo dobry mecz zagrali dzisiaj piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Podopieczni Leszka Dulata przegrali co prawda 0-1 z występującym w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy Zagłębiem Lubin ale długimi okresami nasi piłkarze byli co najmniej równorzędnym partnerem dla piłkarzy będących bezpośrednim zapleczem mistrza Polski.
Sparing z Zagłębiem odbył się w Dzierżoniowie na boisku należącym do tamtejszego MOSiR-u. Zaletą tamtejszego obiektu jest to, że posiada on sztuczną nawierzchnię oraz - nie za mocne ale jednak - oświetlenie. Już w 10-ej sekundzie (!) prowadzenie w tym spotkaniu objęli miedziowi i testowany przez Karkonosze bramkarz kowarskiej Olimpii - Szpytma, musiał wyciągać piłkę z siatki. Zimny prysznic dobrze podziałał na naszych piłkarzy, którzy od tej pory grali z renomowanym rywalem jak równy z równym. Jeleniogórzanie z powodzeniem podjęli walkę w środku pola co zaowocowało wieloma akcjami ofensywnymi i dogodnymi sytuacjami do zdobycia gola. Takowe mieli też rywale, jednak obie ekipy nie grzeszyły tego dnia skutecznością. Pierwszą połowę biało - niebiescy rozegrali w następującym składzie: Szpytma (na testach z Olimpii Kowary) - Siatrak, Bijan, Wawrzyniak, Suchanecki, Kuźniewski, Kusiak, Durlak, Kotarba, Kogut (piłkarz Górnika Złotoryja najprawdopodobniej wzmocni na wiosnę Karkonosze), Walczak.
W drugiej połowie trener Leszek Dulat dokonał wielu zmian wpuszczając na boisko m.in. juniorów: Macieja Jurkowskiego, Tomasza Palimąkę, Marcina Krupę, Tomasza Ruszczyka i Tomasza Jastrzębskiego. Oprócz młodzieżowców pojawili się też Marcin Zagrodnik, Przemysław Wajda i Łukasz Kowalski. Odmłodzony skład radził sobie co najmniej tak dobrze jak grający w pierwszej połowie ich koledzy, a w poczynaniach ofensywnych było lepiej niż przed przerwą, gdyż Karkonosze w drugiej połowie seryjnie tworzyli sytuacje do zdobycia bramki. Imponująco wyglądało zwłaszcza ostatnie 10 minut meczu, które śmiało można nazwać oblężeniem bramki Zagłębia. W tym okresie gry wyborne sytuacje do zdobycia wyrównującego gola zmarnowali Łukasz Kowalski, Daniel Kotarba, dwukrotnie Przemysław Wajda i Tomasz Jastrzębski. Szkoda, bo z pewnością przynajmniej na remis biało-niebiescy tego dnia zasłużyli.
Za tydzień biało-niebiescy zagrają kolejny sparing z lubinianami, tym razem odbędzie się on za naszą południową granicą w Desnej, gdzie podobnie jak w Dzierżoniowie jest oświetlone, pokryte sztuczną nawierzchnią boisko. Miejmy nadzieję, że tym razem nasi piłkarze lepiej nastawią celowniki i sprawią swoim fanom miłą niespodziankę pokonując ME Zagłębie Lubin.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży