Lotnik rozgromiony w Lwówku Śląskim

- Lotnik niczym nas nie zaskoczył. Byliśmy zdecydowanie lepsi, a nasza wygrana jest w pełni zasłużona. Jak na lidera nie sprawił na nas żadnego wrażenia - cieszył się trener Czarnych Jan Wrona. - Rywal był w pełni zmobilizowany, a nam mecz po prostu nie wyszedł - stwierdził z kolei Tadeusz Chwałek, prezes Lotnika.
Wynik w 16. min otworzył Bartosz Sikora. W 32. min Bowszys dośrodkował w pole karne, do piłki najwyżej wyskoczył Wołoszyn i było 2:0. Po przerwie gospodarze nie tylko kontrolowali grę, ale i podwyższyli wynik. W 78. min Kufel kapitalnie uderzył z blisko 25m do siatki, a tuż przed końcem rezultat ustalił rezerwowy Woźniczka. - Przy strzeleniu bramki zachował się jak profesor. Zagraliśmy bez kilku podstawowych piłkarzy i w pełni wykorzystał swoją szansę - stwierdził Wrona.

CZARNI LŚ - LOTNIK JS 4-0 (2-0)

Bramki: 1-0 B. Sikora (16), 2-0 Wołoszyn (32), 3-0 Kufel (78), 4-0 Woźniczka (88).

Żółte kartki: B. Sikora oraz Kowiel, Kowalski-Ciepiela.
Sędziował: Mirosław Kocuła.
Widzów: 90.

CZARNI: Hubski - Bowszys, Misiejuk, Kufel, Suchecki, B. Sikora (85 D. Podobiński), M. Sikora, Nakielski (80 Woźniczka), Wołoszyn, Skolimowski (82 Czarnecki), Podobiński.

LOTNIK: Szaciłło - Marciniak, Zwierzyński, Kowiel, Turczyk, Hamowski, Kraiński (2 Kowalski-Ciepiela), Bojanowski, Grabski, Zieliński, Kondraciuk.

Grzegorz Bereziuk