Deszczowa porażka juniorów Karkonoszy

Kolejnej porażki doznali dzisiaj juniorzy Karkonoszy Jelenia Góra, którzy przy padającym non stop deszczu ulegli na własnym boisku Parasolowi Wrocław 2-4. Wynik nie oddaje przebiegu meczu, gdyż jeleniogórzanie rozegrali całkiem niezłe zawody i byli równorzędnym rywalem dla wrocławian.
Pierwsza połowa mogła być bardzo udana w wykonaniu Karkonoszy, które miały w niej sporą przewagę i masę sytuacji bramkowych. Niestety nie była, gdyż zakończyła się wynikiem 1-1, a goście strzelili gola w 38-ej minucie po praktycznie jedynej sytuacji bramkowej w tej części gry. Wcześniej, bo już w 3-ej minucie jeleniogórzanie objęli prowadzenie. Autorem gola był Marcin Krupa, który w ładnym stylu wykończył sytuację sam na sam z bramkarzem Parasola. Niestety ten sam zawodnik zmarnował kilka innych dogodnych sytuacji w tej części gry, oprócz niego kiepsko nastawione celowniki mieli też Tomasz Jurczyk i Piotr Kochan.
W drugiej połowie do głosu doszli goście, umiejętnie kontrując coraz bardziej zmęczonych jeleniogórzan. W 60-ej minucie na 2-1 wyprowadził wrocławian Roman, a 9 minut później ten sam zawodnik umocnił ich prowadzenie strzelając trzeciego gola. Kilka minut później gola kontaktowego mógł zdobyć Daniel Kotarba ale tylko w sobie wiadomy sposób z kilku metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 80-ej minucie Parasol pogrzebał nadzieje Karkonoszy na dobry wynik strzelając czwartego gola. Ostatecznie goście wygrali 4-2, gdyż w ostatniej minucie do siatki gości ładnym lobem z 16 metrów trafił Piotr Kochan.

KARKONOSZE JG - PARASOL WROCŁAW 2-4 (1-1)

Bramki: 1-0 Krupa 3', 1-1 Dobrzański 38', 1-2 Roman 60', 1-3 Roman 69', 1-4 Bakalarz 80', 2-4 Kochan 90'.

KSK: Ruszczyk - Demyanienko, Malicki (46' Matwiejczyk), Gęca, Jurkowski, Kik (46' Smolak), Karasiński (63' Kostka), Jurczyk (85' Kieć), Krupa, Kochan.