Karkonosze w sobotę zagrają z Wulkanem, co dalej...?
Dzisiaj w sali konferencyjnej Międzyszkolnego Ośrodka Sportu odbyła się konferencja prasowa, którą zorganizował zarząd Miejskiego Klubu Sportowego "Karkonosze" Jelenia Góra. Celem tego spotkania było poinformowanie opinii publicznej o kłopotach finansowych tego zacnego klubu, który być może w najbliższą sobotę zagra swój ostatni mecz w IV lidze.
- Na dzień dzisiejszy Karkonosze mają ok. 60 tysięcy długów - takimi słowami rozpoczął spotkanie prezes klubu Tadeusz Duda. - Wśród zobowiązań znajdują się m.in. zaległości wobec firm przewoźniczych i agencji ochroniarskiej, które mają dosyć czekania na zaległe pieniądze, a i my nie chcemy narażać naszych kontrahentów na większe straty z tytuły świadczenia kolejnych usług, za które nie możemy obecnie zapłacić. Bez ochrony i transportu niemożliwa jest organizacja spotkań, nie ma też mowy o jeżdżeniu na mecze do innych miast co powoduje, że obecnie na normalne funkcjonowanie klubu nie ma szans - smuci się Duda.
Nie martwmy się jednak na zapas, najbliższy mecz Karkonoszy się odbędzie, gdyż koszty jego organizacji zadeklarowała się pokryć poseł Beata Sawicka. - Pani poseł była jedyną osobą, która zareagowała na publikację sprzed kilku dni i zainteresowała się losami klubu - informuje Bogusław Kempiński, członek zarządu KSK. - Żałuję, że wcześniej nikt z klubu się ze mną nie skontaktował - mówi z kolei posłanka i dodaje - może wtedy dzisiejsza konferencja odbywałaby się zupełnie na inny temat. - Póki co wsparłam klub kwotą 1200 zł na organizację najbliższego meczu z Wulkanem Wrocław, natomiast pracownicy mojego biura poselskiego przygotowali i rozesłali poselską pocztą ponad 20 petycji do największych firm w regionie z prośbą o wsparcie MKS Karkonosze. W przyszłym tygodniu pomimo trwającej kampanii wyborczej postaram się odbyć kilka spotkań z potencjalnymi kontrahentami, którzy byliby gotowi wspomóc biało-niebieskich - deklaruje Beata Sawicka.
Wiadomość ta cieszy, jednak póki co rozwiązuje to tylko problem sobotniego meczu, natomiast za tydzień jeleniogórzanie grają we Wrocławiu z rezerwami Śląska i jak mówi prezes Duda, klub nie ma środków aby ich na ten mecz wyprawić. - Poinformowałem o tym dzisiaj rano prezydentów Jeleniej Góry, z którymi rano miał przyjemność się spotkać zarząd Karkonoszy. Wstępnie zapewnili mnie, iż niebawem na koncie klubu powinna się znaleźć dosyć pokaźna kwota z urzędu miasta, gdyż we wtorek radni przyznali 350 tys. złotych na promocję miasta przez sport. Nim jednak zostanie rozpisany konkurs i zakończą się wszystkie procedury, ani chybi miną 2-3 tygodnie, a wyjazd do Wrocławia już za tydzień - martwi się prezes Karkonoszy, jednak po chwili dodaje - mimo wszystko nie wierzę, ze dojdzie do tego bo byłaby to kompromitacja zarówno klubu jak i miasta Jelenia Góra.
Podczas konferencji wrócono też do kwestii stypendiów dla jeleniogórskich piłkarzy, obietnicą których mamiono przez dłuższy czas zawodników. Póki co nie ma na nie widoków, gdyż radni nie dopuścili nawet pod obrady projektu radnego Krzysztofa Mroza, który przewidywałby ekwiwalenty dla piłkarzy. Zarząd klubu podkreślił, iż piłkarze obecnie grający w Karkonoszach zachowują się wspaniale nie stwarzają żadnych problemów z faktem, iż grają za darmo. Mało tego, frekwencja i zaangażowanie na treningach jest znakomite i zgodnie jeleniogórscy działacze twierdzą, że tak zgranej i identyfikującej się z klubem grupy jeszcze przy Złotniczej nie było. - O pieniądzach dla zawodników nie zapominamy i jeśli tylko na konto klubu wpłyną środki z funduszu przeznaczonego na promocję miasta z pewnością chłopaki otrzymają to co im się należy - deklaruje prezes Duda.
Szansą na wcześniejszą zapłatę dla zawodników i podbudowanie budżetu klubu mogłyby być środki od sponsorów, ci jednak nie kwapią się do jeleniogórskiego klubu. Jak się okazało od trzech miesięcy Karkonosze prowadziły intensywne rozmowy z jedną z największych lokalnych firm. Wydawało się, iż wszystko jest na dobrej drodze ale w poniedziałek nastąpił zwrot w tym dialogu. - Nie wiemy jeszcze jak zakończą się te rozmowy, nie mniej jednak dano nam do zrozumienia, że nie mamy się zbytnio co łudzić - mówią działacze Karkonoszy. - Ostateczne decyzje mają zapaść w połowie października, kto wie może spotka nas miła niespodzianka, szczególnie, że w mediacjach chce nas wesprzeć pani poseł Sawicka - mówi Tadeusz Duda.
Co dalej w takim razie z biało-niebieskimi? Jedno jest pewne w sobotę o godz. 16-ej jeleniogórzanie zmierzą się przy Złotniczej z Wulkanem Wrocław w meczu XII kolejki Piast IV ligi i na tym powinni się skupić. Ponieważ koszty organizacji spotkania pokrywa poseł Beata Sawicka, jest szansa, iż środki na wyjazd do Wrocławia na mecz ze Śląskiem II uda się uzbierać z biletów sprzedanych na meczu z Wulkanem. Czy tak się stanie w dużej mierze zależy od kibiców, którzy mocno interesują się problemami klubu i deklarują liczne stawiennictwo w sobotę. Oby tak było i oby wiele osób kupiło bilet, gdyż na naszym stadionie bywa z tym różnie, z reguły 2/3 osób wchodzi na stadion za darmo co nie wystawia im najlepszego świadectwa. Dochodzi przez to do sytuacji kuriozum, mianowicie w Świdnicy na meczu z Karkonoszami, na który wstęp był wolny, działaczom miejscowej Polonii z dobrowolnych datków udało się uzbierać 720 zł, a w Jeleniej Górze utarg z biletów za mecz z np. Polonią Trzebnica wyniósł 400 zł...
Piotr Kuban
foto: Grzegorz Bereziuk
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży