Karkonosze wracają z Polkowic bez punktów i bez goli...
[di=23221|F|N||06.09.2007 00:43:24, ksk00.jpg]
17 min. - Sławomir Kułyk efektownym "szczupakiem" zdobywa pierwszego gola dla Górnika Polkowice.
17 min. - Sławomir Kułyk efektownym "szczupakiem" zdobywa pierwszego gola dla Górnika Polkowice.
Porażką zakończyła się wyprawa biało-niebieskich do Polkowic na mecz z miejscowym Górnikiem. Podopieczni Leszka Dulata niestety po raz kolejny nie zdołali strzelić gola, a Michał Dubiel dwukrotnie musiał wyciągać piłkę z bramki.
Pierwszego gola jeleniogórzanie stracili w 17-ej minucie. Kamil Szczęśniak objechał na prawym skrzydle Przemysława Wajdę i perfekcyjnie dośrodkował na głowę Sławomira Kułyka, który kapitalnym szczupakiem wyprowadził miejscowych na 1-0. Kilka minut wcześniej gola dla polkowiczan mógł zdobyć Samba Ba ale jego strzał z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę.
Po strzeleniu gola piłkarze Górnika poszli za ciosem i szybko dążyli do podwyższenia prowadzenia. Nie udało im się dokonać tej sztuki w czym duża zasługa dobrze dysponowanego Michała Dubiela, który znakomicie spisywał się jeleniogórskiej bramce.
Pod koniec pierwszej połowy mogło dojść do wyrównania. W okolicach pola karnego polkowiczan piłkę wywalczył Maciej Wojtas i po krótkim rajdzie znakomicie podał na piąty metr do Łukasza Kowalskiego. Napastnik Karkonoszy strzelił po ziemi ale piłkę w sobie tylko wiadomy sposób wybił z linii bramkowej obrońca Górnika Dawid Wacławczyk. Szkoda, bo sytuacja do zmiany wyniku była naprawdę znakomita...
Po przerwie nadal stroną dominującą byli miejscowi, jednak jeleniogórzanie coraz częściej próbowali zagrozić bramce gospodarzy. Niestety większość akcji biało-niebieskich kończyła się przed polem karnym Górnika, który groźnie kontrował, jednak w dogodnych sytuacjach jego napastnicy niemiłosiernie pudłowali albo na posterunku był Dubiel. W 80-ej minucie losy meczu zostały przesądzone. Drugiego gola dla polkowiczan strzałem z 12 metrów zdobył Kamil Szczęśniak i stało się jasne, że tego wieczoru górą będą piłkarze z Polkowic.
Podsumowując spotkanie nie sposób zaprzeczyć, że zwycięstwo miejscowych było jak najbardziej zasłużone, aczkolwiek przy dużej dozie szczęścia, gdyby jeleniogórzanie wykorzystali sytuację z 41-ej minuty kto wie jak potoczyłyby się losy drugiej połowy meczu. O spotkaniu z Górnikiem trzeba już zapomnieć, gdyż w najbliższą sobotę Karkonosze zagrają przy Złotniczej z GKS-em Kobierzyce i mecz ten musi być przez zespół Leszka Dulata wygrany! Z całym szacunkiem dla GKS-u, jest to rywal w zasięgu naszego zespołu i miejmy nadzieję, że Karkonosze udowodnią swoją wyższość w tym spotkaniu!
GÓRNIK POLKOWICE - KARONOSZE JG 2-0 (1-0)
Bramki: 1-0 Kułyk 17', 2-0 Szczęśniak 80'.
Widzów: 180-200 osób.
KSK: Dubiel - Siatrak, Bijan, Wawrzyniak, Wajda (73' Walczak), Józefiak, Kuźniewski, Kurzelewski (71' Durlak), Kusiak, Kotarba (31' Kowalski), Wojtas (46' Wichowski).
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży