Lider wygrał w Kluczborku

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego trudno było wskazać faworyta tego meczu. Żwawiej rozpoczęli go miejscowi, to oni szukali okazji na połowie rywala, a wrocławianie bazowali na kontrach, jednak żadnej ze stron nie udało się stworzyć realnego zagrożenia w pierwszych dwudziestu minutach. Później to nadal gospodarze intonowali poczynania na boisku, jednak Śląsk II nie miał problemów, żeby kontrolować dostęp do swojej bramki. Druga połowa to odważniejsza gra lidera, po akcji Kamińskiego przyjezdni wywalczyli rzut rożny. Dośrodkował Rejczyk, a Schierack wpakował piłkę do siatki. Piłkarze MKS za wszelką cenę chcieli odwrócić losy meczu, szukali okazji, ale ich atak pozycyjny był zbyt ubogi, by skrzywdzić drużynę z Wrocławia, która dowiozła cenny wynik do końca i zainkasowała komplet punktów. - Tak jak się spodziewaliśmy w Kluczborku doszło do bardzo trudnego dla nas spotkania. Zwycięstwo kosztowało nas dużo zdrowia, więc zawodnikom należy się bardzo duży szacunek za to zwycięstwo. Mieliśmy lepsze i gorsze momenty podczas meczu, ale udało się odnieść to bardzo ważne zwycięstwo, które pokazało charakter naszego zespołu - krótko podsumował zawody trener Michał Hetel.

MKS KLUCZBORK - ŚLĄSK II WROCŁAW 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Schierack (54). Żółte kartki: Trojanowski, Wojtyra oraz Głogowski, Milewski, Rejczyk, Muszyński. Sędziował: Piszczelok (Katowice)

MKS: Szczerbal - Maj, Trojanowski, Grolik (46 Lewandowski), Nowak (80 Wienczek), Wiszniowski (65 Misztal), Neison, Napora, Wojtyra (65 Zawada), Ćwielong (65 Janicki), Tuszyński.
ŚLĄSK II: Głogowski - Muszyński, Krygowski, Kamiński (75 Kosmalski), Wołczek (88 Kaliszczak), Rejczyk (80 Chodera), Schierack, Milewski, O. Gerstenstein (75 Zagórski), Rozum (75 Wojtczak), Rygiel.

Piotr Kuban