Kapitalny gol Ruszczaka

Bramka Ruszczaka z 20 metrów zapewne mogłaby kandydować do miana gola kolejki. Kibiców w Złotoryi ucieszyła podwójnie, bo otworzyła wynik i dała względny spokój oraz możliwość kontrolowania gry. Rozstrzygnięcie definitywnie zapadło w doliczonym czasie meczu, gdy sędzia wskazał na wapno po faulu na Nowosielskim, a Franczak nie pomylił się z rzutu karnego. - Zespół pokazał charakter. Trzy punkty cieszą tym bardziej, że zmagamy się z kontuzjami. Nie było to wielkie widowisko, ale ważne, że zwycięskie. Zawodnicy obu drużyn odczuwali, iż w tygodniu boisko było piaskowane, przez co nie brakowało niedokładności w rozgrywaniu piłki. Nastawiliśmy się na proste granie i okazało się, że jest to skuteczna metoda - komentuje trener Krzysztof Kaliciak.

GÓRNIK ZŁOTORYJA - PIAST NOWA RUDA 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Ruszczak (24), 2:0 Franczak (90+2).
Żółte kartki: Dudzic, Plebaniak, Firlej oraz Krzymiński, Osicki, Kierkiewicz.
Sędziował: Małachowski (KS Jelenia Góra).

GÓRNIK: Piotrowski - Firlej, Chodyga (84 Dudzic), Jaros, Plebaniak, Kłos (88 Nowosielski), Franczak, Rozmus, Kułakowski (65 Karnasiewicz), Ruszczak (80 Potaczek), Maliutin.
PIAST: Jaroszewski - Osicki (72 Wiącek), Krzymiński, Piech (33 Bujak), Szukiełowicz, Kierkiewicz, Garwol, Górski (28 Rewers), Rudzki (85 Nowak), Ćwikła (58 Polak), Białasik.

Piotr Kuban