Szalony mecz w Oławie

Oławianie zimą doznali chyba największych osłabieni kadrowych w całej lidze, mimo to podjęli walkę z rezerwami Chrobrego, choć to goście od początku nadawali ton grze, prowadząc do przerwy dwiema bramkami, których autorami byli Machaj i Hajłasz. 10 minut po zmianie stron Celuch dał miejscowym nadzieję na dobry wynik, ale odpowiedź głogowian była szybka i mocna - gole Wojtala i Machaja sprawiły, że na tablicy świetlnej pojawił się wynik 1:4. Mimo to podopieczni trenera Dawida Pożaryckiego pozbierali się i za sprawą dwóch akcji Celucha znów dzielił ich od przeciwnika tylko jeden gol. Jak się okazało wynik 3:4 nie uległ już zmianie, a Celuchowi na otarcie łez pozostał hat-trick. - Na pewno cieszy nas zwycięstwo z rywalem z górnej części tabeli po przerwie zimowej. Na przebieg meczu zdecydowanie pozytywnie wpłynęła dla nas pierwsza bramka, nabraliśmy więcej pewności siebie oraz poczuliśmy spokój w grze. Kluczowa była również odpowiedź na pierwszą bramkę gospodarzy, bo nie zwiesiliśmy głów w dół, tylko udało nam się odgryźć dwiema bramkami. Niestety później strata tej przewagi wprowadziła nerwową końcówkę, ale koniec końców zabraliśmy trzy punkty do Głogowa i to się liczy - podsumował spotkanie Jakub Bartecki.

MOTO-JELCZ OŁAWA - CHROBRY II GŁOGÓW 3:4 (0:2)

Bramki: 0:1 Machaj (20), 0:2 Hajłasz (31), 1:2 Celuch (55), 1:3 Wojtal (56), 1:4 Machaj (66), 2:4 Celuch (68), 3:4 Celuch (74).
Żółte kartki: Boczar, Baca oraz Janik, Bartecki, Francus, Fogt.
Sędziował: Dorocki (KS Wałbrzych).

MOTO: Racławski - J. Gancarczyk, Pawlak, Celuch, Danielik, K. Gancarczyk, Skorłutowski, Urysz (86 Mossoń), Boczar, Baca (71 Kaniewski), Kudelskyi (83 Miketa).
CHROBRY II: Gawłowski - Janik, Bartecki, Buszewski, Hajłasz (87 Gaweł), Biliński (67 Antkowiak), Francus, Tworzydło A. (84 Cichy), Kistowski, Wojtal (73 Fogt), Machaj.

Piotr Kuban