Porażka Karkonoszy po niezłej grze

Kolejnej porażki doznali dzisiaj piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra w meczu z III-ligową Flotą Świnoujście. Wynik nie jest zły, zważywszy, iż Flota we wcześniejszych meczach gromiła swoich rywali grających na co dzień w silniejszych ligach niż czwarta. Piłkarze znad morza pokonali m.in. Orła Ząbkowice 5-1 i Unię Kunice Żary 4-0.

Mecz przy ulicy Lubańskiej rozpoczął się od agresywnych ataków Floty, której zawodnicy na kwadrans opanowali sytuację na boisku. Po tym okresie gra się uspokoiła i coraz częściej do głosu dochodzili jeleniogórzanie. Ciężko było mówić w ich przypadku o klarownych sytuacjach, jednak parę razy pod bramką Floty coś się działo, głównie przy okazji stałych fragmentów gry.
Początek drugiej połowy, podobnie jak początek pierwszej toczył się pod dyktando gości, którzy w 53-ej minucie za sprawą Piotra Dutkiewicza objęli prowadzenie 1-0. Zawodnik Flot popisał się celną główką, nie bez winy był tutaj bramkarz KSK Adam Małecki pozwalając się przelobować zawodnikowi rywali.
Stracony gol podziałał mobilizująco na naszych piłkarzy, ostatnie 25 minut należało do jeleniogórzan, którzy stworzyli sobie kilka sytuacji podbramkowych. Najlpeszych nie wykorzystali Krzysztof Smoliński, Paweł Walczak i Radosław Dutka. W dogodnej sytuacji byli też Marcin Zagrodnik i Adam Jaworski ale piłkarze w biało-niebieskich koszulkach przeszkodzili sobie wzajemnie i zamiast gola był kiks.
- Karkonosze zaprezentowały się całkiem przyzwoicie - powiedział trener Floty Petr Nemec. - Gołym okiem widać, że to poukładany zespół, który potrafi grać w piłkę. Myślę, że z taką grą jeleniogórzanie nie będą mieli problemów aby się utrzymać w IV lidze, jednak czy stać ich na włącznie się do walki o awans nie podejmuję się osądzać - dodaje Nemec.
W środę 1 sierpnia Karkonosze rozegrają kolejny sparing. Tym razem biało-niebiescy zmierzą się w Jaworze z Kuźnią i miejmy nadzieję, że odblokują swoje celowniki.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban