Raport półmetka rundy w A klasie - grupa 2

Rozgrywki jeleniogórskiej A klasy rozkręciły się na dobre i minęły już półmetek. Postanowiliśmy przyjrzeć się jak przedstawia się sytuacja w każdej z trzech grup po ośmiu kolejkach sezonu 2024/2025. W pierwszej nie do zatrzymania jest piechowicka Lechia, w dwóch pozostałych walka o prymat jest bardzo zacięta. Szczegóły w naszym raporcie.

GRUPA 2

Włókniarz Mirsk przegrał walkę o awans do klasy okręgowej z LZS Kościelnik po niesamowitej walce i wydawało się, że teraz będzie murowanym faworytem do wygrania grupy drugiej. Na razie podopieczni trenera Adriana Badury nieźle wywiązują się z tej roli, bowiem przewodzą ligowej tabeli i mogą się pochwalić imponującym bilansem goli 42:4. Lwią część dorobku strzeleckiego zbudował Igor Dąbek, który 19 razy już trafił do bramki rywali. Drugi w klubowym rankingu jest Kewin Wawrzeńczyk z ośmioma trafieniami. Mirszczanie dali się pokonać tylko raz, rezerwom IV-ligowych Łużyc Lubań, które przyjechały do Mirska w mocnym składzie i wygrały 2:1. Tyle samo punktów co Włókniarz ma drugi w tabeli Piast Zawidów. Praca trenera Marcina Kiewry przynosi efekty, choć trzeba pamiętać, że w pierwszych dwóch kolejkach zawidowianie ugrali zaledwie jeden punkt, gdyż zremisowali z Cosmosem Radzimów 1:1 oraz przegrali z Czarnymi Lwówek Śląski 0:1. Po odejściu Wojciecha Kirkiewicza do Hutnika Pieńsk ciężar zdobywania goli w Zawidowie wziął na siebie Juan Sebastian Munoz, który aktualnie ma na swoim koncie osiem trafień. Ostatnie miejsce na podium należy do Stelli Lubomierz. Ekipa trenera Krzysztofa Złocika jest bezkompromisowa, pięć razy wygrała, trzy mecze zakończyły się jej porażkami. Dwa razy Gwiazda z Lubomierza przegrała na wyjazdach, u siebie musiała uznać wyższość Piasta Zawidów. Nadal pierwsze skrzypce w zespole gra Mariusz Malarowski, a teraz będzie mógł liczyć na Michała Szramowiata, który w ostatnim dniu okienka transferowego zdecydował się opuścić Orła Mysłakowice na rzecz swojego macierzystego klubu. Kiedyś duet Malarowski - Szramowiat siał popłoch w szeregach przeciwników Karkonoszy Jelenia Góra, przekonamy się czy teraz wspomniani zawodnicy nawiążą do tych czasów.
Bardzo dobrze radzi sobie w obecnych rozgrywkach czwarta w tabeli Fatma Pobiedna, dla której 15 goli zdobył już Arkadiusz Dyrda, a w derbach Pogórza Sudeckiego nie potrafił pokonać Włókniarz. Tuż za nią jest spadkowicz Iskra Łagów, gdzie nadal pierwsze skrzypce gra Łukasz Kusiak - dziewięć goli na koncie. Kolejne miejsce należy do Błękitnych Studniska Dolne, zespół ten po kiepskiej wiośnie znów jest groźny dla każdego. Czarni Lwówek Śląski imponują defensywą, ale też strzelają mało goli. Mniej od nich stracił tylko prowadzący Włókniarz. Ósme miejsce zajmuje beniaminek Sudety Giebułtów, które dostały się do A klasy w ostatniej chwili po wycofaniu jednej z drużyn. Jak się okazuje na boisku udowadniają, że zasłużyły na grę na tym szczeblu. Za nimi plasuje się Korona Radostów i Łużyce II, czyli kolejny z beniaminków. 11 miejsce Olszy Olszyna to chyba największe rozczarowanie i zarazem dowód na to jak wiele dla klubu znaczył Marcin Markowski, który musiał zrezygnować z dotychczasowej aktywności w klubie. 12 lokata Cosmosu to też spory zawód, wszak klub ten niedawno grał w klasie okręgowej. Póki co tylko trzy punkty ma na swoim koncie WKS Żarki Średnie, to i tak o trzy więcej niż Granit Gierałtów, który nie dał swoim kibicom możliwości cieszenia się ze zwycięstwa, a do bramki rywali zawodnicy Granitu trafiali zaledwie cztery razy.

Piotr Kuban